Strona główna » Baza roślin » Rośliny ogrodowe » Byliny » Pysznogłówka – uprawa, stanowisko, odmiany, rozmnażanie, zimowanie
Pysznogłówka

Pysznogłówka – uprawa, stanowisko, odmiany, rozmnażanie, zimowanie

Pysznogłówka (Monarda) kwitnie od czerwca do sierpnia, wprowadzając na rabatę intensywne kolory i wyraźne, pionowe formy. W żyznej, lekko wilgotnej glebie oraz na przewiewnym stanowisku szybko się zagęszcza, długo utrzymuje kwiaty i przyciąga pszczoły oraz motyle. Zbyt suche podłoże i słaba cyrkulacja powietrza pogarszają kondycję liści oraz zwiększają ryzyko mączniaka.

W tekście znajdziesz informacje o terminie sadzenia, wymaganiach pysznogłówki, podlewaniu, nawożeniu, cięciu i zimowaniu. Opisane zostały również odmiany, sposoby rozmnażania oraz choroby i szkodniki, które najczęściej pojawiają się podczas uprawy.

Co znajdziesz w tekście?
    Dodaj nagłówek, aby rozpocząć generowanie spisu treści
    Scroll to Top

    Charakterystyka pysznogłówki

    Wygląd

    Na rabacie pysznogłówkę widać z daleka, bo tworzy wyraźne piony i mocne plamy koloru. Większość odmian dorasta do 80-120 cm, niższe formy mieszczą się w przedziale 40-60 cm, a silnie rosnące przekraczają 130 cm. Kępa szybko się zagęszcza, wypuszcza wiele sztywnych, wzniesionych pędów i po 2-3 sezonach zajmuje wyraźnie więcej miejsca niż tuż po posadzeniu. Przy planowaniu rabaty trzeba to uwzględnić, bo pysznogłówka nie ginie między bylinami średniej wysokości.

    Najbardziej charakterystyczne są kwiatostany. Mają postrzępiony, lekko „rozczochrany” wygląd i składają się z wielu wąskich kwiatów zebranych w gęste okółki. Z daleka przypominają pompony albo pędzelki osadzone na szczytach pędów. U części odmian pod głównym kwiatostanem pojawia się jeszcze drugi, mniejszy okółek, więc kwiat wygląda jak ułożony piętrowo. Średnica kwiatostanów zwykle wynosi 5-8 cm.

    Liście pysznogłówki są lancetowate, wyraźnie ząbkowane i ustawione naprzeciwlegle. Osiągają 6-12 cm długości, mają ciemnozielony kolor i dość szorstką powierzchnię. Po roztarciu wydzielają mocny, ziołowy zapach z nutą mięty i cytrusów – tę cechę łatwo zauważyć przy pieleniu, cięciu albo sadzeniu. Pędy mają przekrój czworokątny, co łatwo wyczuć palcami.

    Pokrój pysznogłówki zależy od odmiany i warunków uprawy. W żyznej, stale lekko wilgotnej ziemi pędy są dłuższe, a kępa szersza. Na stanowisku suchszym albo zbyt ciasnym roślina bywa niższa i mniej rozłożysta. Mimo to pysznogłówka zwykle zachowuje dość uporządkowaną formę. Rzadziej pokłada się niż wysokie floksy czy część astrów, choć przy nadmiernym zacienieniu pędy potrafią się wyciągać.

    Po przekwitnięciu zostają ciemniejsze, zaschnięte główki nasienne, które przez pewien czas nadal zdobią kępę. Jesienią część nadziemna stopniowo zamiera, ale wcześniej długo utrzymuje wyraźny rysunek liści i pędów. Pysznogłówka zachowuje więc dekoracyjny wygląd także po kwitnieniu i nie daje na rabacie efektu krótkiego, jednorazowego akcentu.

    Pochodzenie

    W centrum i na północy Polski pysznogłówka zimuje bez większych problemów, ponieważ większość uprawianych odmian wywodzi się z gatunków pochodzących z Ameryki Północnej. Naturalne siedliska pysznogłówki to wilgotniejsze prerie, obrzeża lasów, brzegi cieków i słoneczne polany. Ten rodowód dobrze tłumaczy jej szybki wzrost oraz wyraźnie lepszą kondycję w żyznej glebie, która nie przesycha całkowicie w czasie letnich upałów.

    W uprawie najczęściej spotyka się mieszańce powstałe na bazie kilku północnoamerykańskich gatunków, przede wszystkim Monarda didyma, Monarda fistulosa i Monarda punctata. Pysznogłówka dwoista, pysznogłówka fistulozowa i pysznogłówka kropkowana dały odmianom ogrodowym intensywne barwy oraz zróżnicowaną wysokość i pokrój. Dlatego jedna pysznogłówka dorasta do 50 cm, a inna bez trudu osiąga 120 cm i tworzy szeroką kępę.

    Nazwa łacińska Monarda upamiętnia XVI-wiecznego hiszpańskiego botanika Nicolása Monardesa, który opisywał rośliny Nowego Świata. W dalszej części tekstu wrócę do cech pysznogłówki, które wynikają z jej pochodzenia – słońca, przewiewu i gleby utrzymującej umiarkowaną wilgotność.

    Właściwości pysznogłówki

    Jeśli pysznogłówka rośnie przy tarasie, ścieżce albo ławce, szybko da się zauważyć jej aromatyczne liście. Po roztarciu pachną cytrusowo i korzennie, z nutą bergamotki, ponieważ zawierają olejki eteryczne. Monarda często trafia więc do miejsc, gdzie łatwo zerwać kilka pędów do wazonu albo na napar. Zapach najmocniej czuć w ciepłe, suche dni oraz po deszczu, gdy liście są nagrzane słońcem.

    Pysznogłówka przyciąga pszczoły, trzmiele i motyle przez kilka tygodni, zwykle od lipca do sierpnia, a przy dobrych warunkach także do września. Na rabacie łatwo to zauważyć – przy większej kępie owadów jest więcej niż przy wielu pełnych odmianach innych bylin. Ogród w środku lata wygląda przez to żywiej i daje zapylaczom pożytek w okresie, gdy część bylin kończy już kwitnienie.

    Liście i kwiaty pysznogłówki są jadalne. Świeże płatki trafiają do sałatek, lemoniad i deserów, a liście wykorzystuje się do naparów albo jako aromatyczny dodatek do mieszanek ziołowych. Smak jest wyraźny, lekko korzenny, więc wystarcza mała ilość. Do kuchni nadają się rośliny uprawiane bez chemicznych oprysków.

    Pysznogłówka przydaje się też na rabacie bylinowej. Sztywne pędy długo utrzymują pion, a kwiatostany dobrze znoszą cięcie. Po ścięciu do wazonu zachowują świeżość zwykle przez 5-7 dni, zwłaszcza gdy pędy trafią do wody zaraz po zbiorze. W ogrodzie pysznogłówka daje wyraźny akcent kolorystyczny w drugiej połowie lata, gdy kończą już kwitnienie ostróżki, łubiny i część szałwii.

    Pysznogłówki

    Gatunki, odmiany i kolory pysznogłówki

    Gatunki pysznogłówki

    Przy zakupie sprawdź nazwę gatunku albo informację o pochodzeniu odmiany, bo od tego zależą wysokość, tolerancja suszy i podatność na mączniaka. W sprzedaży dominują mieszańce, ale kilka gatunków pysznogłówki pojawia się w ogrodach regularnie i daje dość przewidywalny efekt.

    • Pysznogłówka dwoista (Monarda didyma) – rośnie zwykle do 80-120 cm, tworzy duże, nasycone kolorystycznie kwiatostany i mocno zaznacza się na rabacie bylinowej. Lubi żyzną, świeżą glebę i w upalne lato szybciej traci formę przy przesuszeniu. Z tego gatunku pochodzi wiele czerwonych, różowych i purpurowych odmian.
    • Pysznogłówka fistuloza (Monarda fistulosa) – ma luźny pokrój i zwykle lepiej znosi okresowy niedobór wody niż Monarda didyma. Osiąga najczęściej 70-120 cm, kwitnie na lawendowo, liliowo albo jasnoróżowo. Dobrze pasuje do ogrodów naturalistycznych i na rabaty, gdzie gleba nie utrzymuje stałej wilgoci.
    • Pysznogłówka kropkowana (Monarda punctata) – różni się od typowych odmian rabatowych, bo uwagę przyciągają głównie barwne podsadki, a same kwiaty są drobniejsze, żółtawe i nakrapiane purpurą. Dorasta zwykle do 50-90 cm. Lepiej pasuje do nasadzeń preriowych niż do klasycznej rabaty bylinowej.
    • Pysznogłówka cytrynowa (Monarda citriodora) – pachnie wyraźnie cytrusowo, bywa niższa, zwykle 40-80 cm, i często jest uprawiana jako roślina jednoroczna albo krótkowieczna. Ma smuklejsze kwiatostany ułożone piętrowo na pędzie. Sprawdza się tam, gdzie oprócz koloru liczy się też aromat liści.
    • Pysznogłówka Russela (Monarda russeliana) – pojawia się rzadziej, ma jaśniejsze, delikatne kwiaty i mniej zwarty wygląd niż ogrodowe mieszańce. To propozycja dla osób, które szukają spokojniejszego efektu niż mocne czerwienie i fiolety odmian rabatowych.

    Najczęściej sadzi się odmiany mieszańcowe z udziałem Monarda didyma i Monarda fistulosa. Po Monarda didyma przejmują mocniejszy kolor i większe kwiatostany, po Monarda fistulosa – lepszą tolerancję słabszych warunków i swobodniejszy pokrój. Jeśli rabata stoi w pełnym słońcu, a gleba latem szybko przesycha, lepiej wypadają odmiany z wyraźnym udziałem pysznogłówki fistulozy. Przy ziemi żyznej, próchnicznej i trzymającej wilgoć można śmielej sięgać po formy bliższe pysznogłówce dwoistej.

    Nazwy gatunkowe na etykietach bywają używane dość swobodnie, dlatego przy zakupie więcej mówi opis wysokości, termin kwitnienia i zdrowotność liści niż sama nazwa. W kolejnej części najlepiej porównać już poszczególne odmiany, bo to one trafiają do sprzedaży najczęściej.

    Odmiany pysznogłówki

    Przy północnej ścianie domu albo na rabacie, która długo trzyma wilgoć, lepiej od razu szukać odmian odporniejszych na mączniaka. Na bardziej przewiewnym, słonecznym stanowisku wybór jest szerszy, ale nadal trzeba patrzeć na docelową wysokość, bo różnica między odmianą 40 cm a 120 cm całkowicie zmienia układ nasadzeń.

    W sprzedaży dominują mieszańce ogrodowe. Poszczególne odmiany różnią się przede wszystkim wysokością, szerokością kępy, tempem rozrastania i odpornością liści w drugiej połowie lata. Kolor kwiatów łatwo sprawdzić na etykiecie, trudniej ocenić pokrój i zdrowotność, dlatego podczas zakupu lepiej opierać się na nazwach odmian niż na samym haśle „pysznogłówka mix”.

    • „Jacob Cline” – 100-120 cm, intensywnie czerwona, silnie rośnie, dobrze trzyma liście i sprawdza się z tyłu rabaty oraz w grupach po 3-5 sztuk.
    • „Cambridge Scarlet” – 80-100 cm, czerwono-szkarłatna, bardzo efektowna, lecz w gęstych nasadzeniach i podczas suszy częściej ma problemy z liśćmi.
    • „Prairie Night” – 90-120 cm, purpurowofioletowa, o luźniejszym, bardziej naturalnym pokroju. Pasuje do nasadzeń w stylu preriowym.
    • „Beauty of Cobham” – 80-100 cm, jasnoróżowa do lilioworóżowej, wizualnie lżejsza od mocno czerwonych odmian. Dobrze łączy się z trawami i bylinami w chłodniejszych barwach.
    • „Croftway Pink” – 90-110 cm, różowa, silna i zwykle zdrowsza od wielu starszych odmian. Pasuje na klasyczną rabatę bylinową.
    • „Schneewittchen” – 80-100 cm, biała, rozjaśnia kompozycję i dobrze wygląda wieczorem, przy tarasie albo jasnej elewacji. Wymaga więcej miejsca, bo w ścisku białe kwiaty łatwo giną.
    • „Pink Lace” – 40-50 cm, zwarta, różowa, nadaje się na przód rabaty i do większych pojemników.
    • „Balmy Pink” – 30-45 cm, niska, gęsta, różowa. Dobra tam, gdzie wyższa pysznogłówka zasłoniłaby inne rośliny.
    • „Bee-You Bee Free” – 35-50 cm, kompaktowa, zwykle dobrze się krzewi i długo utrzymuje równy pokrój. Pasuje do małych ogrodów i nasadzeń przy ścieżkach.

    Jeśli rabata ma wyglądać naturalnie, lepszy efekt dają odmiany wyższe i luźniejsze, z pędami około 90-120 cm. Przy tarasie, w wąskim pasie przy ogrodzeniu albo na froncie małego ogródka wygodniejsze są formy 35-60 cm, bo nie wychodzą na przejście i rzadziej wymagają podparcia. Najłatwiej kupić pysznogłówki z dwóch grup: wysokie do tła i niższe na pierwszy plan.

    Sprawdź też serię hodowlaną. Odmiany z grup kompaktowych szybciej tworzą gęstą kępę i utrzymują niższy wzrost, ale z dalszej odległości dają słabszy efekt. Starsze, wysokie pysznogłówki budują mocniejszą plamę koloru, za to potrzebują więcej miejsca – zwykle 45-60 cm szerokości po 2-3 sezonach.

    Kolory pysznogłówki

    Kolor pysznogłówki najlepiej oceniać w zestawieniu z miejscem na rabacie, a nie tylko na podstawie zdjęcia z etykiety. Czerwone i karminowe odmiany najmocniej przyciągają wzrok, więc dobrze sprawdzają się przy płotach, na tle traw i w większych grupach po 3-7 sztuk. Jasny róż, lila i pastelowy fiolet dają spokojniejszy efekt. Łatwiej połączyć je z jeżówkami, szałwiami, przetacznikami i kocimiętką, zwłaszcza na rabatach utrzymanych w chłodniejszej gamie barw.

    W sprzedaży najczęściej trafiają się takie kolory:

    • czerwony – najbardziej wyrazisty, dobrze widoczny z daleka, częsty u odmian wywodzących się od Monarda didyma
    • różowy – od chłodnego jasnego różu po malinowy, pasuje do nasadzeń naturalistycznych i romantycznych rabat bylinowych
    • purpurowy – daje mocniejszy, cięższy efekt kolorystyczny niż róż, dobrze łączy się z bordowymi liśćmi i ciemnymi trawami
    • fioletowy i liliowy – częsty u odmian z udziałem Monarda fistulosa, dobrze wygląda obok srebrzystych liści i roślin o niebieskich kwiatach
    • biały – rzadziej spotykany w centrach ogrodniczych, rozjaśnia rabatę i wyraźnie pokazuje rysunek kwiatostanów

    Trzeba też brać pod uwagę, że kolor pysznogłówki zmienia się w trakcie kwitnienia. Świeżo rozwinięte kwiatostany bywają ciemniejsze i bardziej nasycone, po kilku dniach jaśnieją, a pod koniec kwitnienia część odmian lekko płowieje. W pełnym słońcu czerwienie i róże zwykle wyglądają ostrzej, z kolei w lekkim półcieniu barwa bywa głębsza, ale mniej świetlista.

    Jeśli rabata ma wyglądać spójnie przez całe lato, lepiej ograniczyć paletę do 2-3 tonów. Mieszanie czerwieni, różu, fioletu i bieli na małej powierzchni szybko daje chaos, zwłaszcza że kwiatostany pysznogłówki są duże i mocno zaznaczone. Na większej rabacie da się to rozegrać strefami – z przodu jaśniejsze odmiany, z tyłu ciemniejsze, albo jeden kolor powtarzany co 1,5-2 m między innymi bylinami.

    Pysznogłówka dwoista

    Sadzenie pysznogłówki

    Kiedy sadzić pysznogłówkę?

    Najpewniejszy termin przypada od kwietnia do maja albo od końca sierpnia do drugiej połowy września. Wiosną pysznogłówka szybko się ukorzenia i zwykle dobrze przyjmuje się przed letnimi upałami. Termin jesienny sprawdza się tam, gdzie gleba długo pozostaje ciepła – roślina zdąży wytworzyć nowe korzenie przed zimą, a w kolejnym sezonie startuje wcześniej niż egzemplarze sadzone późną wiosną.

    Przy zakupie roślin w pojemnikach nie trzeba ograniczać się do tych dwóch terminów. Pysznogłówkę można sadzić przez cały sezon, od wiosny do wczesnej jesieni, ale środek lata wymaga większej uwagi. Jeśli sadzisz w czerwcu, lipcu albo w pierwszej połowie sierpnia, wybierz dzień pochmurny lub wieczór i od razu zaplanuj regularne podlewanie przez 2-3 tygodnie. W nagrzanej ziemi świeżo posadzona pysznogłówka szybciej więdnie niż wiele bylin z grubszym systemem korzeniowym.

    Jesienią nie przeciągaj sadzenia do października, zwłaszcza w chłodniejszych rejonach kraju i na cięższej, mokrej glebie. Bezpieczniej posadzić pysznogłówkę 4-6 tygodni przed pierwszymi silniejszymi przymrozkami. Taki zapas czasu wystarcza na ukorzenienie przed zimą.

    Podział starszych kęp najlepiej przeprowadzić w dwóch terminach – wczesną wiosną, gdy pędy mają kilka centymetrów, albo na przełomie sierpnia i września. W pełni kwitnienia lepiej tego nie robić, bo przesadzana pysznogłówka gorzej znosi utrzymanie dużej masy nadziemnej. Jeśli kupujesz roślinę z rozwiniętymi pędami i pąkami, po posadzeniu trzeba uważniej pilnować wilgotności niż przy młodych, jeszcze niskich sadzonkach.

    Gdzie sadzić pysznogłówkę?

    Najlepiej sadzić pysznogłówkę w miejscu, gdzie ziemia nie przesycha po 2-3 dniach upału, a między pędami swobodnie krąży powietrze. Taki układ łatwo znaleźć na otwartej rabacie bylinowej, przy ogrodzeniu od wschodu lub zachodu albo w środkowej części większej kompozycji, z dala od gęstych krzewów. Przy południowej ścianie domu pysznogłówka też może rosnąć, jeśli podłoże pozostaje żyzne i lekko wilgotne. Na suchym pasie przy fundamentach szybko słabnie.

    Lepiej pominąć miejsca ciasne i słabo przewiewne. Między tujami, pod dużymi krzewami albo w zamkniętym narożniku liście po deszczu schną wolniej i częściej pojawia się mączniak. Pysznogłówka słabo rośnie też pod drzewami o płytkim systemie korzeniowym, na przykład pod brzozą, klonem albo świerkiem. Już w czerwcu zaczyna tam brakować jej wody.

    Na rabacie najlepiej ustawić pysznogłówkę w drugim albo trzecim planie, zależnie od wysokości odmiany. Niższe odmiany, do 40-60 cm, pasują przy brzegu ścieżki i w przedniej części większej kompozycji. Pysznogłówki dorastające do 80-120 cm lepiej sadzić za niższymi bylinami, żeby kwiatostany pozostały widoczne, a dolne liście nie zginęły w gęstych nasadzeniach. Przy tarasie albo ławce pysznogłówka wypada szczególnie dobrze, bo z bliska widać kwiaty i czuć aromat liści.

    Jeśli szukasz miejsca dla pysznogłówki w ogrodzie, sprawdzają się przede wszystkim:

    • rabata bylinowa w pełnym słońcu – obfitsze kwitnienie i bardziej zwarty pokrój
    • stanowisko z porannym słońcem i lekkim cieniem po południu – przydatne w cieplejszych rejonach i na lżejszej glebie
    • obrzeże warzywnika lub ogrodu użytkowego – wygodny dostęp do cięcia kwiatów i liści
    • okolice oczka, rowu odwadniającego albo niższej części działki – pod warunkiem że woda nie stoi tam po deszczu

    Miejsca podmokłe odpadają. Po intensywnych opadach woda powinna wsiąknąć w ciągu kilku godzin. Jeśli po dobie ziemia nadal jest grząska, pysznogłówkę lepiej posadzić wyżej albo na rabacie podniesionej o 15-20 cm.

    Jak sadzić pysznogłówkę?

    Wyjmij pysznogłówkę z doniczki dopiero po przygotowaniu miejsca i rozluźnieniu podłoża na głębokość około 25-30 cm. Bryłę korzeniową wcześniej namocz przez 10-15 minut w wiadrze z wodą, zwłaszcza gdy ziemia w pojemniku jest sucha i twarda. Po wyjęciu sprawdź korzenie. Jeśli ciasno okrążają bryłę, delikatnie rozluźnij je palcami albo natnij w 2-3 miejscach na głębokość 1-2 cm. Pysznogłówka szybciej zacznie rosnąć w gruncie, zamiast dalej zagęszczać korzenie w dawnym kształcie doniczki.

    Dołek zrób wyraźnie szerszy od doniczki – najlepiej 1,5-2 razy. Głębokość dopasuj tak, by górna powierzchnia bryły po posadzeniu wypadła równo z poziomem gruntu. Zbyt głębokie sadzenie ogranicza dostęp powietrza do nasady pędów, a zbyt płytkie odsłania korzenie po kilku podlewaniach. Jeśli ziemia jest lekka i szybko przesycha, wymieszaj ją z kompostem. W ciężkiej glebie rozbij zbite bryły i dodaj materiał rozluźniający, żeby po deszczu woda nie zalegała przy korzeniach.

    Po ustawieniu pysznogłówki w dołku zasyp ją ziemią, dociśnij podłoże dłońmi i uformuj niewielką misę do podlewania. Od razu wlej 3-5 l wody na jedną roślinę. Pierwsze podlewanie osadza ziemię przy korzeniach, więc sam deszcz go nie zastąpi. Jeśli po nawodnieniu bryła lekko się odsłoni, dosyp ziemi i ponownie ją dociśnij.

    Świeżo posadzona pysznogłówka lepiej startuje pod warstwą 3-5 cm kompostu albo drobnej kory. Ściółka ogranicza parowanie i spowalnia zaskorupianie ziemi. Zostaw 2-3 cm odstępu od pędów, żeby nasada nie stała w wilgoci.

    Przez pierwsze 2-3 tygodnie utrzymuj podłoże lekko wilgotne na całej głębokości bryły korzeniowej. Przy wiosennym sadzeniu zwykle wystarcza kontrola co 2-3 dni. Latem, na lekkiej ziemi i w pełnym słońcu, czasem trzeba podlewać codziennie przez kilka dni po posadzeniu. Gdy pysznogłówka wypuści nowe przyrosty i przestanie więdnąć w południe, można uznać, że się przyjęła.

    Rozstawa i głębokość sadzenia

    Przy sadzeniu pojedynczej pysznogłówki na małej rabacie zostaw przynajmniej 40 cm odstępu od sąsiedniej byliny. Niższe odmiany, dorastające do 40-60 cm, sadź co 35-40 cm. Odmiany średnie i wysokie, zwykle w zakresie 70-120 cm, rozmieść co 45-60 cm. Taki odstęp daje kępie miejsce na rozrost przez 2-3 sezony i poprawia przewiew między pędami.

    Jeśli chcesz mieć zwartą plamę koloru już w pierwszym roku, sadź gęściej, ale nadal z zapasem na wzrost:

    • odmiany niskie – co 35 cm
    • odmiany średnie – co 40-45 cm
    • odmiany wysokie – co 50-60 cm

    W większej grupie pysznogłówka lepiej wygląda sadzona po 3, 5 albo 7 sztuk, rozstawionych nieregularnie, zamiast w równych rzędach. Na rabacie naturalistycznej zostaw sąsiednim roślinom tyle miejsca, żeby nie wchodziły od razu w środek kępy. Zbyt ciasne sadzenie szybko zagęszcza nasadzenie, spowalnia obsychanie liści po deszczu i zwiększa ryzyko mączniaka w drugiej połowie lata.

    Głębokość sadzenia ustaw równo z wysokością bryły korzeniowej. Górna warstwa ziemi z doniczki po posadzeniu powinna znaleźć się na poziomie gruntu albo 1 cm niżej, jeśli pysznogłówka trafia do lekkiej, szybko przesychającej gleby. Zbyt głębokie posadzenie spowalnia start rośliny i pogarsza jej kondycję w ciężkiej, mokrej ziemi. Zbyt płytkie sadzenie przyspiesza przesychanie u podstawy i może powodować chwianie się kępy po mocnym podlaniu albo wietrze.

    Na glebach gliniastych lepiej usypać niewielkie wyniesienie, 2-3 cm ponad otaczający teren, niż zagłębiać roślinę. W piaszczystym podłożu możesz zostawić płytki talerz do podlewania, żeby woda nie spływała na boki. Po posadzeniu dociśnij ziemię wokół bryły, obficie podlej i sprawdź, czy szyjka pysznogłówki nie odsłoniła się po osiadaniu podłoża.

    Pysznogłówka uprawa

    Uprawa i pielęgnacja pysznogłówki

    Stanowisko i nasłonecznienie

    Najlepiej rośnie w miejscu słonecznym, gdzie ziemia nie przesycha już przed południem. Bardzo dobrze sprawdza się ekspozycja wschodnia, południowo-wschodnia albo rabata z 6-8 godzinami światła dziennie. W takich warunkach pysznogłówka tworzy mocniejsze pędy, obficiej kwitnie i rzadziej pokłada się po deszczu.

    Lekki półcień też się sprawdza, zwłaszcza w cieplejszych rejonach kraju i na rabatach mocno nagrzewających się latem. Chodzi o cień w najgorętszej części dnia, a nie o stałe zacienienie pod drzewami czy przy północnej ścianie. Przy 3-4 godzinach słońca pysznogłówka zwykle jeszcze rośnie poprawnie, ale daje mniej kwiatów, wypuszcza dłuższe pędy i traci zwarty pokrój.

    Pełne słońce od południa nie szkodzi, jeśli podłoże trzyma wilgoć i nie jest jałowe. Na cięższej, próchnicznej glebie pysznogłówka znosi takie miejsce dobrze. Na piasku i przy murze nagrzewającym się przez cały dzień liście szybciej więdną, a kwitnienie bywa krótsze. W takiej części ogrodu lepiej sadzić pysznogłówkę tam, gdzie rano i przed południem ma pełne światło, a po 14:00-15:00 lekki cień.

    Słaby przewiew szybko odbija się na kondycji liści. Jeśli pysznogłówka rośnie między gęstymi krzewami, przy pełnym płocie bez ruchu powietrza albo w ciasnym narożniku tarasu, po deszczu długo pozostaje wilgotna. W otwartym miejscu, z odstępem od większych bylin i krzewów, liście schną szybciej, a kępa lepiej trzyma formę w drugiej połowie lata.

    Sprawdź trzy rzeczy:

    • ile godzin słońca dociera latem do rabaty – najlepiej 6-8 godzin
    • czy po 2-3 dniach upału ziemia nadal jest lekko wilgotna kilka centymetrów pod powierzchnią
    • czy między roślinami zostaje wolna przestrzeń i powietrze swobodnie krąży

    Jeśli masz do wyboru dwa stanowiska – jedno w pełnym słońcu na suchej skarpie i drugie z porannym słońcem oraz lepszą wilgotnością podłoża – pysznogłówka zwykle lepiej rośnie w tym drugim. Przy tej bylinie bardziej liczy się stała świeżość gleby i przewiew niż maksymalna liczba godzin ostrego słońca.

    Gleba

    Gleba, która po deszczu zlepia się w twardą skorupę albo latem pęka po kilku dniach bez wody, wyraźnie ogranicza kondycję pysznogłówki. Najlepiej rośnie w podłożu żyznym, próchnicznym i stale lekko wilgotnym, ale bez zastoin wody. Po podlaniu ziemia powinna szybko wchłonąć wodę, a po 1-2 dniach pozostać lekko świeża 3-5 cm pod powierzchnią. Odczyn utrzymaj w zakresie pH 6,0-7,2. W glebie skrajnie kwaśnej albo jałowej pysznogłówka tworzy mniej pędów i słabiej kwitnie.

    Ciężką glinę trzeba rozluźnić przed sadzeniem, inaczej korzenie ruszają wolno, a po mokrej zimie częściej dochodzi do gnicia nasady. Na 1 m2 wsyp 1-2 wiadra dojrzałego kompostu oraz 5-10 l grubszego piasku albo drobnego żwiru. Na bardzo lekkiej, piaszczystej ziemi zrób odwrotnie: dodaj więcej kompostu, nawet 2-3 wiadra na 1 m2, i wymieszaj go z rodzimym podłożem na głębokość 25-30 cm. Sama ziemia uniwersalna wsypana do dołka zwykle nie wystarcza, bo po sezonie korzenie i tak wchodzą w otaczający grunt.

    Lepszy efekt daje przygotowanie szerszego pasa podłoża niż poprawianie samego dołka. Jeśli zmienisz tylko miejsce pod jedną sadzonką, a wokół zostanie zbita glina albo suchy piasek, pysznogłówka przez pierwszy rok może wyglądać dobrze, a później zacznie wyraźnie odstawać od roślin posadzonych w lepiej przygotowanej ziemi. Przy większej rabacie lepiej przerobić pas o szerokości co najmniej 50-60 cm niż poprawiać pojedyncze punkty.

    Warstwa ściółki pomaga utrzymać równą wilgotność i ogranicza zaskorupianie się ziemi. Sprawdza się kompost, drobno przekompostowana kora albo rozdrobnione liście rozłożone na 3-5 cm. Ściółki nie dosuwaj ciasno do nasady pędów. Zostaw 2-3 cm luzu, żeby podstawa pysznogłówki nie stykała się stale z mokrym materiałem.

    Podlewanie

    W czerwcu i lipcu sprawdzaj ziemię przy pysznogłówce na głębokości 5-7 cm, zamiast oceniać wilgotność po suchej warstwie z wierzchu. Jeśli pod palcami podłoże jest wyraźnie suche i sypkie, podlej obficie. Jedna większa dawka działa lepiej niż codzienne skrapianie powierzchni, bo woda dociera do korzeni. Na lekkiej, piaszczystej glebie w czasie upałów często potrzeba 10-15 l na 1 m2 co 2-3 dni, a na ziemi bardziej próchnicznej wystarcza rzadsze, ale nadal obfite podlewanie.

    Najwięcej wody pysznogłówka potrzebuje po posadzeniu i w okresie wzrostu pędów, zwykle od maja do początku lipca. Przez pierwsze 2-3 tygodnie po sadzeniu ziemia powinna pozostać stale lekko wilgotna. Starsze kępy znoszą krótkie przesuszenie lepiej, ale przy dłuższym niedoborze wody szybciej tracą dolne liście, tworzą mniejsze kwiatostany, a pędy słabiej trzymają pion. Jeśli gorąca, bezdeszczowa pogoda utrzymuje się przez 7-10 dni, podlej wcześniej, zanim liście zaczną więdnąć po południu.

    Lej wodę pod kępę, powoli i bez moczenia liści. Rano nadmiar wilgoci z powierzchni gleby szybciej odparowuje, a pysznogłówka wchodzi w najcieplejszą część dnia z zapasem wody. Wieczorne podlewanie też się sprawdza, o ile woda trafia pod roślinę, a stanowisko nie pozostaje mokre i duszne przez całą noc. Na zwartej rabacie i podczas serii ciepłych nocy lepiej zrezygnować ze zraszacza.

    Warstwę ściółki 3-5 cm rozłóż już po posadzeniu. Kompost, drobno przekompostowana kora albo rozdrobnione liście ograniczają parowanie i zmniejszają liczbę podlewań w środku lata. Na mocno nasłonecznionej rabacie taka warstwa może wydłużyć odstęp między podlewaniami o 1-2 dni, zwłaszcza w glebie, która szybko przesycha.

    Nawożenie

    Na ziemi wzbogaconej kompostem pysznogłówka zwykle nie potrzebuje intensywnego dokarmiania. Wiosną, najlepiej w kwietniu, wystarczy rozsypać wokół kęp 2-3 l dobrze rozłożonego kompostu na 1 m2. Kompost lekko wymieszaj z wierzchnią warstwą podłoża albo rozłóż go cienką warstwą na powierzchni. Taki zabieg poprawia żyzność gleby i pomaga dłużej utrzymać wilgoć przy korzeniach, a pysznogłówce służy bardziej niż wysokie dawki nawozów mineralnych.

    Jeśli ziemia jest przeciętna albo po kilku sezonach widać słabszy wzrost, podaj nawóz do roślin kwitnących raz na początku maja i drugi raz po 3-4 tygodniach. Wybierz preparat z umiarkowaną ilością azotu. Nadmiar azotu daje miękkie, wybujałe pędy i więcej liści niż kwiatów, a przy gęstej kępie szybciej pogarsza stan liści latem. Na żyznej glebie trzymaj się dolnej granicy dawki podanej na etykiecie.

    Na piaskach i lekkich rabatach lepiej sprawdzają się mniejsze porcje podane 2 razy niż jednorazowe, mocne zasilenie. Po nawozie granulowanym od razu podlej ziemię, żeby składniki przeszły do strefy korzeni, zamiast zostać na suchej powierzchni. Przy nawozach płynnych zachowaj odstęp co najmniej 10-14 dni między kolejnymi dawkami.

    Po połowie lipca nie podawaj pysznogłówce nawozów azotowych. Pod koniec lata roślina powinna domknąć sezon, zamiast wypuszczać świeże, miękkie przyrosty. Jeśli kępa rośnie w ubogim podłożu, w sierpniu można jeszcze podać nawóz jesienny z przewagą potasu i fosforu, bez wysokiej dawki azotu.

    Sygnały, że trzeba skorygować nawożenie, widać dość wyraźnie:

    • mało nowych pędów wiosną – ziemia jest wyjałowiona albo korzenie mają za ciasno
    • dużo liści i wysoki wzrost, ale słabsze kwitnienie – dawka azotu była za duża
    • blade liście i drobniejsze kwiatostany mimo podlewania – podłoże wymaga uzupełnienia składników
    • przypalone brzegi liści po nawożeniu – nawóz trafił na przesuszoną glebę albo dawka była zbyt duża

    Starsze pysznogłówki po 3-4 latach częściej lepiej reagują na podział kępy i poprawę ziemi niż na coraz większe dawki nawozu. Jeśli pysznogłówka rośnie w tym samym miejscu od kilku sezonów i słabnie, samo dosypywanie granulek zwykle nie wystarcza.

    Przycinanie

    Gdy pędy pysznogłówki zbyt mocno się wyciągają albo kępa rośnie na wietrznej rabacie bez podpór, tnij już wiosną, zamiast czekać do końca kwitnienia. W drugiej połowie maja, gdy pędy mają zwykle 20-30 cm, skróć je o 1/3 albo o połowę. Po cięciu pysznogłówka lepiej się rozgałęzia, tworzy gęstszą kępę i rzadziej pokłada się po deszczu. Trzeba jednak liczyć się z przesunięciem kwitnienia o 7-14 dni w porównaniu z roślinami pozostawionymi bez cięcia.

    Jeśli chcesz wydłużyć kwitnienie, przytnij tylko część kępy. Skróć pędy przednie albo boczne, a środkowe zostaw bez cięcia. Taki układ daje dwa terminy kwitnienia na jednej roślinie i bardziej naturalny pokrój, bez równej „kopuły”. Ten sposób sprawdza się przy wysokich odmianach sadzonych między jeżówkami, rudbekiami i trawami.

    Po sezonie nie ścinaj pysznogłówki od razu przy ziemi, jeśli rabata ma zostać na zimę w naturalnej formie. Suche pędy możesz zostawić do końca jesieni albo do przedwiośnia, na wysokości 10-20 cm. Osłaniają nasadę kępy i zatrzymują trochę śniegu. Wiosenne cięcie wykonaj nisko, zwykle 3-5 cm nad ziemią, zanim nowe przyrosty ruszą na dobre. Jeśli młode pędy już wyszły, prowadź sekator ostrożnie, bo łatwo wyłamać je przy samej podstawie.

    Usuń też od razu wszystko, co odbiega od zdrowego wzrostu:

    • pędy cienkie i słabe – zajmują miejsce, a dają mało kwiatów
    • pędy połamane – szybko zasychają albo stają się miejscem infekcji
    • fragmenty z wyraźnym nalotem lub plamami – lepiej wynieść je z ogrodu, zamiast zostawiać pod kępą

    Sekator powinien ciąć czysto. Poszarpane końcówki dłużej schną i gorzej wyglądają, zwłaszcza gdy pysznogłówka rośnie blisko ścieżki albo tarasu.

    Usuwanie przekwitłych kwiatostanów

    Gdy pierwszy rzut kwiatów zaczyna brązowieć na końcach i traci kolor, sięgnij po sekator od razu, zamiast czekać, aż przekwitnie cała kępa. Odetnij kwiatostan 5-10 cm poniżej nasady, nad parą zdrowych liści albo bocznym rozgałęzieniem. Po takim cięciu kępa wygląda lepiej i nie zużywa sił na zawiązywanie nasion, więc część odmian wypuszcza kolejne pąki po 2-3 tygodniach, zwłaszcza jeśli lipiec i sierpień nie są skrajnie suche. Lepszy efekt daje regularne cięcie co kilka dni niż jednorazowe usuwanie wszystkich przekwitłych główek po miesiącu.

    Jeśli pysznogłówka rośnie w większej grupie, wygodniej ciąć ją etapami. Najpierw usuń kwiatostany z przodu rabaty i z najbardziej widocznych pędów, a pozostałe zostaw jeszcze na kilka dni, jeśli nadal trzymają kolor. Przy wysokich odmianach po deszczu od razu wytnij też pędy wyraźnie połamane albo pokładające się na sąsiednich roślinach. Tnij ostrym sekatorem. Poszarpane końcówki szybciej zasychają i gorzej wyglądają.

    Zostaw część kwiatostanów tylko wtedy, gdy chcesz zebrać nasiona albo zależy ci na późnoletnim, bardziej naturalnym wyglądzie rabaty. Wybierz 2-4 najmocniejsze pędy w kępie, a resztę nadal ogławiaj. Przy roślinach osłabionych przez suszę albo choroby usuwaj przekwitłe kwiaty na bieżąco, żeby pysznogłówka nie zużywała sił na zawiązywanie nasion.

    Kwitnienie

    Przy dobrze ukorzenionej pysznogłówce pierwsze pąki pojawiają się zwykle pod koniec czerwca, a główne kwitnienie przypada na lipiec i sierpień. W chłodniejszych rejonach kraju albo po wiosennym cięciu termin przesuwa się o 1-2 tygodnie. Niskie odmiany często startują wcześniej, a wysokie mieszańce dłużej utrzymują kwiaty, zwłaszcza w glebie stale lekko wilgotnej.

    O długości kwitnienia najmocniej decydują ilość słońca i wilgotność podłoża. W miejscu z 6-8 godzinami światła pysznogłówka zawiązuje więcej pąków i dłużej utrzymuje intensywny kolor kwiatów. Gdy w lipcu ziemia przesycha przez kilka dni z rzędu, kwiatostany szybciej drobnieją, a dolne liście tracą świeży wygląd jeszcze przed końcem sezonu.

    Jeśli zależy ci na dłuższym efekcie na rabacie, sadź obok siebie odmiany o różnej wysokości i różnym tempie startu. W grupie 3-5 roślin łatwo ułożyć nasadzenie tak, by część pysznogłówek była już w pełni kwitnienia, a inne dopiero rozwijały pierwsze okółki. Taki układ daje lepszy efekt niż jedna duża plama z jednej odmiany, która wchodzi i schodzi prawie w tym samym czasie.

    Pojedynczy kwiatostan zachowuje dobrą formę zwykle przez 2-3 tygodnie. Cała kępa pozostaje dekoracyjna przez 4-8 tygodni, zależnie od odmiany, pogody i regularnego usuwania przekwitłych główek. We wrześniu część pysznogłówek potrafi jeszcze powtórzyć kwitnienie, ale drugi rzut bywa wyraźnie słabszy i pojawia się głównie po chłodniejszym lecie albo po szybkim cięciu przekwitłych pędów.

    Zimowanie i mrozoodporność

    Po pierwszej zimie stan pysznogłówki najlepiej ocenić po środku kępy, a nie po samych odrostach na obrzeżach. W gruncie większość odmian zimuje w Polsce dobrze i zwykle znosi spadki temperatury do około -25°C, a wiele także niższe, jeśli rośnie w przepuszczalnej ziemi bez zastoin wody. Sam mróz rzadziej szkodzi niż mokra, ciężka gleba po odwilżach. Po takiej zimie najczęściej wypadają całe fragmenty kępy albo gnije nasada pędów.

    Jesienią nie ścinaj pysznogłówki nisko przy ziemi zaraz po przekwitnięciu. Suche pędy zostaw do końca zimy na wysokość 10-20 cm. Taki szkielet częściowo osłania karpę, zatrzymuje śnieg i ułatwia znalezienie miejsca sadzenia wiosną. Cięcie wykonaj w marcu albo na początku kwietnia, zanim ruszą nowe przyrosty. Skróć stare pędy 2-5 cm nad ziemią i usuń wszystko, co miękkie, czarne albo wyraźnie przemarznięte.

    Okrywanie przydaje się głównie w trzech sytuacjach:

    • po jesiennym sadzeniu – przez pierwszą zimę rozsyp 5-8 cm kory, liści albo kompostu wokół podstawy
    • na ciężkiej glebie – usyp niski kopczyk z lekkiego kompostu, żeby osłonić nasadę, ale nie przykrywać jej zbitą, mokrą warstwą
    • w chłodniejszych rejonach i na bezśnieżnych, wietrznych stanowiskach – dołóż gałązki iglaków po zamarznięciu wierzchniej warstwy ziemi

    Agrowłóknina rzadko jest tu potrzebna. Przy pysznogłówce lepiej sprawdza się ściółka, która osłania korzenie i jednocześnie przepuszcza powietrze. Warstwa 3-5 cm wystarcza przy starszych, dobrze ukorzenionych kępach. Grubsze okrycie zostaw dla świeżo posadzonych egzemplarzy.

    W donicach sytuacja wygląda gorzej niż w gruncie, bo bryła korzeniowa przemarza znacznie szybciej. Jeśli pysznogłówka rośnie w pojemniku 5-7 l i ma zostać na zewnątrz, osłoń ścianki donicy, ustaw ją przy ścianie i odizoluj dno od zimnego podłoża, na przykład płytą styropianu albo drewnem. Bezpieczniej przenieść pojemnik do chłodnego, jasnego miejsca z temperaturą 0-5°C albo zadołować go w ogrodzie do wiosny.

    Wiosną nie zwlekaj z oceną stanu rośliny. Jeśli do końca kwietnia pysznogłówka nie wypuszcza nowych pędów, rozgarnij ziemię przy nasadzie i sprawdź karpę. Jędrna, jasna tkanka zwykle jeszcze odbija. Ciemna, miękka i mokra oznacza straty po zimie albo po zalegającej wodzie. W takiej sytuacji wytnij uszkodzone fragmenty i zostaw zdrowe części do dalszej regeneracji.

    Pysznogłówka na rabacie

    Rozmnażanie pysznogłówki

    Rozmnażanie przez podział kęp

    Najwygodniej dzielić pysznogłówkę, gdy środek kępy rośnie słabiej, a najmocniejsze pędy pojawiają się głównie po obwodzie. Taki stan widać zwykle po 3-4 latach uprawy w jednym miejscu. Podział odmładza roślinę i daje nowe sadzonki, które zachowują cechy odmiany. Przy mieszańcach ogrodowych to pewniejsza metoda niż wysiew, bo nowe rośliny powtarzają kolor, wysokość i siłę wzrostu egzemplarza matecznego.

    Najlepszy moment przypada na wczesną wiosnę, gdy nowe pędy mają 5-10 cm, albo na koniec lata i początek jesieni, mniej więcej od drugiej połowy sierpnia do września. Wiosną części po podziale szybciej się ukorzeniają i rzadziej przesychają nad ziemią. Jesienny termin sprawdza się tam, gdzie gleba trzyma wilgoć, a do pierwszych silniejszych przymrozków zostaje jeszcze 4-6 tygodni.

    Pracę zrób w jednym ciągu, żeby korzenie nie obsychały. Najpierw podlej kępę dzień wcześniej albo kilka godzin przed wykopywaniem. Potem wbij szpadel 15-20 cm od zewnętrznych pędów i wyjmij całość z możliwie dużą bryłą. Stary, zdrewniały środek często nadaje się już tylko do wyrzucenia. Najlepsze fragmenty to młodsze części z brzegu – z 2-5 silnymi pędami albo wyraźnymi oczkami wzrostu i porcją zdrowych korzeni.

    Przy podziale trzymaj się prostego układu:

    • mała część – 1-2 pędy, przyjmuje się wolniej i w pierwszym sezonie daje słabszy efekt
    • średnia część – 3-5 pędów, najwygodniejsza do sadzenia i najszybciej odbudowuje kępę
    • duża część – 6 lub więcej pędów, szybciej zakwita, ale trudniej ją równo posadzić i łatwiej o ścisk

    Korzenie można rozdzielić ręcznie, jeśli bryła jest luźna. Przy starszej pysznogłówce szybciej idzie to ostrym nożem, szpadlem albo sekatorem. Każda część powinna mieć żywe, jasne korzenie i zdrową nasadę pędów. Miękkie, ciemne albo puste w środku fragmenty odetnij od razu.

    Po rozdzieleniu sadź części bez zwłoki na tej samej głębokości, na jakiej pysznogłówka rosła wcześniej. Zbyt głębokie osadzenie spowalnia start, a zbyt płytkie odsłania korzenie po pierwszym mocniejszym podlewaniu. Po posadzeniu dociśnij ziemię, podlej obficie i przez 2-3 tygodnie utrzymuj stałą wilgotność podłoża. Przy wiosennym podziale i mocnym słońcu przez kilka dni przydaje się lekkie cieniowanie w południe.

    Z jednej dobrze rozrośniętej kępy da się uzyskać zwykle 3-6 pełnowartościowych części, a z bardzo dużej nawet więcej. Lepiej posadzić mniej, ale mocniejszych podziałów, niż ratować drobne kawałki z pojedynczym cienkim pędem. Takie słabe fragmenty częściej wypadają latem albo zimą.

    Rozmnażanie z nasion

    Wysiew ma sens wtedy, gdy chcesz uzyskać więcej roślin małym kosztem albo rozmnażasz czysty gatunek, a nie konkretną odmianę ogrodową. Przy mieszańcach pysznogłówki siewki często różnią się kolorem, wysokością i siłą wzrostu, więc ta metoda nie daje powtarzalnego efektu na rabacie. Jeśli zależy ci na roślinach identycznych z mateczną, lepszy będzie podział kęp albo sadzonki pędowe.

    Nasiona można wysiać w dwóch terminach. W domu albo szklarni najwygodniej zrobić to od marca do kwietnia, do pojemników z lekkim, przepuszczalnym podłożem do siewu. Drugi wariant to siew do gruntu lub na rozsadnik w maju, gdy ziemia wyraźnie się ogrzeje. Wysiew pod osłonami daje większą kontrolę nad wilgotnością i często przyspiesza kwitnienie o jeden sezon w porównaniu z późnym siewem wprost do gruntu.

    Nasion pysznogłówki nie wciskaj głęboko. Wystarcza 0,3-0,5 cm podłoża albo lekkie dociśnięcie do powierzchni i cienka warstwa przesianej ziemi. Przy temperaturze 18-22°C wschody pojawiają się po 10-21 dniach. Podłoże powinno pozostać stale lekko wilgotne, ale nie mokre. Zalany pojemnik szybko kończy się pleśnią i nierównymi wschodami.

    Po pojawieniu się 2-3 liści właściwych siewki przepikuj do osobnych doniczek o średnicy 7-9 cm albo przerwij na rozsadniku tak, żeby nie rosły w ścisku. Młoda pysznogłówka źle znosi zagęszczenie – pędy wyciągają się, a liście dłużej pozostają mokre po podlewaniu. Przed sadzeniem na miejsce stałe rozsadę zahartuj przez 7-10 dni, wystawiając ją na zewnątrz najpierw na kilka godzin, później na cały dzień.

    Do gruntu przenoś dobrze ukorzenione rośliny zwykle od drugiej połowy maja. W pierwszym sezonie pysznogłówka z siewu najczęściej buduje system korzeniowy i kępę liści, a pełniejsze kwitnienie pokazuje dopiero w następnym roku. Jeśli część siewek zakwitnie wcześniej, traktuj to raczej jako wyjątek niż regułę.

    Przy zbiorze własnych nasion poczekaj, aż kwiatostany wyraźnie zaschną, a materiał będzie suchy i łatwy do wykruszenia. Przechowuj nasiona w papierowej torebce, w suchym miejscu i z dala od wysokiej temperatury. Najlepiej wysiać je w kolejnym sezonie, bo z czasem zdolność kiełkowania spada.

    Rozmnażanie z sadzonek pędowych

    Na sadzonki tnij młode, zdrowe pędy wiosną, zanim pysznogłówka zacznie zawiązywać pąki. Najpewniejszy termin przypada od maja do pierwszej połowy czerwca. Pędy powinny być jędrne, ale jeszcze niezdrewniałe. Zbyt miękkie szybko więdną, a starsze ukorzeniają się wolniej i częściej gniją u nasady.

    Na sadzonki wybierz wierzchołki długości 7-10 cm. Tnij tuż pod węzłem, usuń dolne liście i zostaw u góry 2-3 pary. Jeśli górne liście są duże, skróć je o połowę – sadzonka traci wtedy mniej wody przed wytworzeniem korzeni. Pędów z pąkami kwiatowymi nie bierz, bo zamiast się ukorzeniać, kierują energię w kwitnienie.

    Podłoże powinno być lekkie i czyste. Sprawdza się mieszanka torfu z perlitem albo ziemi do wysiewu z piaskiem w proporcji 1:1. Sadzonki włóż na głębokość 2-3 cm, tak by dolny węzeł znalazł się w podłożu. Ziemię dociśnij palcami i od razu podlej, ale bez zalewania pojemnika.

    Pysznogłówka ukorzenia się wygodnie w multiplatach, małych doniczkach 8-10 cm albo w skrzynce przykrytej przezroczystą pokrywą. Przez pierwsze 10-14 dni potrzebuje wysokiej wilgotności powietrza i temperatury 18-22°C. Pojemnik ustaw w jasnym miejscu, ale bez ostrego słońca. Parapet południowy bez cieniowania często kończy się zwiędnięciem sadzonek w ciągu jednego dnia.

    Codziennie uchyl osłonę na kilka minut, żeby wymienić powietrze. Jeśli na liściach długo utrzymuje się skroplona woda, łatwo pojawia się pleśń. Podłoże ma pozostać lekko wilgotne przez cały czas, ale nie mokre. Przy dobrych warunkach pierwsze korzenie pojawiają się po 2-4 tygodniach.

    Ukorzenienie najłatwiej sprawdzić lekkim pociągnięciem sadzonki. Gdy trzyma się podłoża i wypuszcza nowy liść, można przesadzić ją do żyźniejszej ziemi. Przez 7-10 dni po przesadzeniu trzymaj młodą pysznogłówkę w półcieniu, a potem stopniowo przyzwyczajaj do większej ilości słońca. Do gruntu sadź dopiero po wyraźnym przerośnięciu bryły korzeniowej, gdy podłoże nie rozsypuje się po wyjęciu z doniczki.

    Ta metoda daje mniej roślin niż podział kęp, ale sprawdza się przy szybkim rozmnażaniu cennej odmiany bez wykopywania całej pysznogłówki. Daje też młode rośliny, co przy starszych, zagęszczonych kępach bywa wygodniejsze niż dzielenie dużej karpy.

    Kiedy najlepiej rozmnażać pysznogłówkę?

    Najmniej problemów daje wczesna wiosna. Gdy nowe pędy pysznogłówki mają 5-10 cm, ziemia po zimie trzyma jeszcze wilgoć, a roślina szybko odbudowuje korzenie po podziale i dobrze przyjmuje sadzonki pędowe. Ten termin sprawdza się szczególnie przy starszych kępach, które chcesz jednocześnie odmłodzić i przesadzić w nowe miejsce.

    Koniec lata sprawdza się przy podziale pysznogłówki po kwitnieniu, pod warunkiem że przez 2-3 tygodnie po zabiegu będziesz regularnie podlewać rośliny. Najlepsze okno przypada od drugiej połowy sierpnia do września. W ciepłej glebie korzenie nadal rosną, a pysznogłówka nie zużywa już sił na kwitnienie. Ten termin lepiej pominąć, jeśli jesień w twoim ogrodzie szybko robi się sucha albo pierwsze przymrozki pojawiają się wcześnie.

    Sadzonki pędowe tnij od maja do pierwszej połowy czerwca, zanim pysznogłówka zacznie zawiązywać pąki. Później pędy gorzej się ukorzeniają i łatwiej więdną. Nasiona wysiewaj w marcu i kwietniu pod osłonami albo w maju do gruntu, jeśli chcesz uzyskać większą liczbę roślin, a nie powtórzyć cechy wybranej odmiany.

    Jeśli chcesz dobrać termin do celu, trzymaj się prostego układu:

    • odmłodzenie starej kępy i szybkie ukorzenienie – wczesna wiosna
    • rozmnożenie po kwitnieniu i przesadzenie w inne miejsce – druga połowa sierpnia do września
    • przygotowanie większej liczby identycznych roślin – maj do pierwszej połowy czerwca, z sadzonek pędowych
    • uzyskanie wielu siewek niskim kosztem – marzec-maj, z nasion

    Środka lata lepiej unikać przy każdej metodzie wegetatywnej. W czerwcu i lipcu pysznogłówka intensywnie paruje wodę, a świeżo dzielone kępy i sadzonki pędowe szybciej się osłabiają. Zimą pysznogłówki nie rozmnaża się w gruncie.

    Pysznogłówka bee happy

    Problemy, choroby i szkodniki pysznogłówki

    Brak lub słabe kwitnienie

    Gdy pysznogłówka wypuszcza dużo liści, a w lipcu ma mało pąków albo kwiaty pojawiają się tylko na kilku pędach, najpierw sprawdź ilość światła. W miejscu z 3-4 godzinami słońca pysznogłówka zwykle rośnie, lecz kwitnie wyraźnie słabiej niż na rabacie z 6-8 godzinami nasłonecznienia. Widać to szczególnie przy północnych ścianach, pod koronami drzew i między wyższymi bylinami, które od czerwca zabierają jej światło. Jeśli kępa rośnie tam już drugi sezon, przesadzenie wiosną da lepszy efekt niż dalsze dokarmianie.

    Drugą częstą przyczyną jest nadmiar azotu. Po świeżym oborniku, dużych dawkach nawozu do trawnika albo regularnym podlewaniu nawozem uniwersalnym pysznogłówka wypuszcza dużo liści i długie pędy, a zawiązuje mniej kwiatów. Pędy stają się wysokie, miękkie i soczyście zielone, lecz liczba pąków spada. W takiej sytuacji wstrzymaj nawożenie azotowe do końca sezonu, a w kolejnym roku zostań przy kompoście albo nawozie do roślin kwitnących podanym oszczędnie 1-2 razy wiosną.

    Stare, zagęszczone kępy też kwitną słabiej. Po 3-4 latach środek pysznogłówki często się przerzedza, a najmocniejsze pędy pojawiają się głównie po obwodzie. Kwiatów jest mniej, są drobniejsze, a cała plama na rabacie traci wyrazistość. Taki egzemplarz podziel wczesną wiosną albo pod koniec lata i przesadź najmłodsze, zdrowe fragmenty.

    Przesuszenie w maju i czerwcu potrafi ograniczyć kwitnienie jeszcze przed pojawieniem się pąków. Jeśli podczas budowania pędów ziemia regularnie wysycha na głębokości kilku centymetrów, pysznogłówka rośnie słabiej i zawiązuje mniej kwiatostanów. Najłatwiej zauważyć to na lekkiej glebie i przy południowych ścianach domu. Pomaga grubsza warstwa kompostu albo ściółki oraz rzadsze, lecz obfite podlewanie.

    Słabsze kwitnienie bywa też skutkiem zbyt późnego cięcia. Jeśli skrócisz wszystkie pędy pod koniec czerwca, pysznogłówka przesunie kwitnienie o kilkanaście dni, a w chłodniejszym sezonie część pąków rozwinie się dopiero pod koniec lata. Wysokie odmiany tnij wcześniej, zwykle w drugiej połowie maja, i najlepiej skracaj tylko część kępy.

    Gdy chcesz szybko znaleźć przyczynę, sprawdź po kolei:

    • mało słońca – długie, wyciągnięte pędy i niewiele pąków
    • za dużo azotu – bardzo bujne liście, miękkie pędy, słabsze kwitnienie
    • stara kępa – pusty środek i kwiaty głównie po bokach
    • przesuszenie wiosną i na początku lata – niski wzrost, drobniejsze pąki
    • zbyt późne cięcie – opóźnione i skromniejsze kwitnienie

    Jeśli problem pojawił się nagle u pysznogłówki, która wcześniej kwitła dobrze, porównaj warunki z poprzednim sezonem. Często zmienia się jedna rzecz: przybywa cienia po rozrośnięciu sąsiednich roślin, gleba szybciej przesycha albo kępa doszła do wieku, w którym potrzebuje podziału.

    Żółknięcie i zasychanie liści

    Gdy dolne liście pysznogłówki najpierw bledną, potem żółkną od brzegów i zasychają w środku lata, najpierw sprawdź wilgotność ziemi na głębokości 5-7 cm. Przy przesuszeniu objawy zaczynają się zwykle od dołu kępy, a górne pędy jeszcze przez kilka dni wyglądają dobrze. Jeśli podłoże jest suche i sypkie, podlej obficie, a potem ogranicz parowanie warstwą 3-5 cm kompostu albo drobnej kory. Na lekkiej glebie bez ściółki pysznogłówka potrafi stracić część liści już po kilku dniach upału i wiatru. Pojedyncze zaschnięte liście po takim epizodzie nie odzyskają wyglądu, ale nowe przyrosty często wracają do lepszej kondycji po ustabilizowaniu wilgotności podłoża.

    Inaczej wygląda żółknięcie przy przelaniu albo w zbyt ciężkiej ziemi. Liście tracą kolor bardziej równomiernie, pędy wiotczeją mimo mokrego podłoża, a nasada bywa miękka albo ciemniejsza. Po deszczu woda stoi przy kępie dłużej niż dobę, ziemia ma zapach zastoiskowy, a korzenie pracują słabo. Samo podlewanie tylko pogarsza sytuację. Trzeba ograniczyć dopływ wody, rozluźnić glebę wokół kępy, a przy wyraźnym zamieraniu przesadzić pysznogłówkę w bardziej przepuszczalne miejsce.

    Żółknięcie liści pojawia się też przy zagęszczonej, starzejącej się kępie. Po 3-4 latach starsza pysznogłówka często ma słabsze liście przy ziemi, mniej mocnych pędów w środku i szybciej zasycha po krótkim przesuszeniu. Taki egzemplarz lepiej podzielić wiosną albo pod koniec lata niż ratować go nawozem. Po podziale młodsze części szybciej odbudowują liście i dłużej utrzymują dobry kolor.

    Jeśli żółkną głównie liście od strony cienia, a pędy są wydłużone i luźne, problem zwykle wynika z niedoboru światła i słabego przewiewu. Przy gęstym sąsiedztwie wysokich bylin albo krzewów dolne partie długo schną po deszczu, później częściej łapią plamy i zasychają. W takim miejscu pomaga przerzedzenie otoczenia albo przesadzenie kępy tam, gdzie przez większą część dnia ma więcej słońca.

    Sprawdź też, jak wygląda układ przebarwień:

    • żółte i kruche brzegi liści, sucha ziemia – za mało wody
    • wiotkie pędy, żółknięcie całych liści, mokre podłoże – zalewanie korzeni
    • żółknięcie od dołu w starej, zagęszczonej kępie – pora na podział
    • nieregularne plamy, drobne nekrozy, szybkie zamieranie pojedynczych liści – szukaj choroby liści, a nie błędu w podlewaniu

    Z nawozem nie działaj odruchowo. Gdy liście żółkną z powodu suszy, zastoin wody albo ścisku korzeni, dodatkowy azot nie usuwa przyczyny i często daje tylko miękki, słabszy przyrost. Najpierw popraw warunki przy korzeniach, usuń całkiem zaschnięte liście i obserwuj młode. To po 7-14 dniach pokażą, czy pysznogłówka wraca do prawidłowego wzrostu.

    Mączniak prawdziwy

    Biały, mączysty nalot na górnej stronie liści pojawia się u pysznogłówki przeważnie w drugiej połowie lata, po ciepłych dniach i chłodniejszych, wilgotnych nocach. Na początku widać małe, szarawe plamy na starszych liściach w środku kępy. Po 7-14 dniach nalot może objąć większą część blaszki, liście matowieją, zwijają się na brzegach i przedwcześnie zasychają. Kwiaty zwykle dalej się rozwijają, ale kępa dużo szybciej traci świeży wygląd. Mączniak częściej pojawia się tam, gdzie pędy rosną zbyt ciasno i długo schną po deszczu albo porannej rosie.

    Najpierw wytnij najmocniej porażone liście i pędy, zwłaszcza z dolnej i środkowej części kępy. Nie wrzucaj ich na kompost. Jeśli nalot objął dużą część rośliny, lepiej usunąć przy ziemi całe pojedyncze pędy niż zostawiać źródło infekcji między zdrowymi. Przy okazji przerzedź kępę, jeśli od 3-4 lat nie była dzielona. Taki zabieg poprawia przewiew i ogranicza nawracanie choroby w kolejnym sezonie.

    Przy pierwszych objawach pomagają opryski wykonywane regularnie, a nie jednorazowo. Zachowaj 7-10 dni przerwy między zabiegami i opryskuj dokładnie obie strony liści. Do wyboru są dwa kierunki:

    • preparat siarkowy – sprawdza się we wczesnym stadium porażenia i przy ciepłej pogodzie, ale nie pryskaj w pełnym słońcu ani podczas upału
    • środek do roślin ozdobnych przeciw mączniakowi – lepszy przy silniejszym porażeniu albo gdy nalot szybko przechodzi na kolejne pędy

    Jeśli problem wraca co roku, sprawdź przede wszystkim miejsce uprawy. Pysznogłówka rosnąca przy gęstym żywopłocie, ścianie bez przewiewu albo między rozrośniętymi bylinami choruje częściej niż ta sama odmiana na otwartej rabacie. Pomaga też podlewanie wyłącznie pod krzew, bez moczenia liści wieczorem. Nadmiar azotu daje miękkie, gęste przyrosty, które łatwiej pokrywają się nalotem, więc po letnich objawach nie dokarmiaj już nawozem z dużą ilością tego składnika.

    Po sezonie wytnij resztki pędów i wynieś je z rabaty. Wiosną obserwuj młode przyrosty od początku czerwca, szczególnie po wilgotnym maju. Gdy pysznogłówka rosła zdrowo przez kilka lat, a nalot pojawił się nagle po wyjątkowo dusznym lecie, często wystarcza cięcie porażonych części i poprawa przewiewu. Jeśli choroba wraca mimo takiej samej pielęgnacji, przy następnym podziale zostaw najmocniejsze fragmenty i rozważ odporniejszą odmianę.

    Plamistość liści

    Gdy na liściach pysznogłówki pojawiają się brunatne albo ciemnopurpurowe plamy z jaśniejszym środkiem, reaguj od razu, zanim porażenie przejdzie wyżej na pędy. Taki obraz pojawia się po dłuższych okresach wilgoci – po częstych deszczach, podlewaniu po liściach albo na rabatach, gdzie powietrze słabo krąży między roślinami. Plamy zwykle zaczynają się na dolnych liściach. Później blaszki żółkną wokół zmian, zasychają i opadają, a kępa przerzedza się od dołu jeszcze w trakcie kwitnienia. W odróżnieniu od mączniaka nie ma tu białego nalotu – widać raczej wyraźne, oddzielne plamy, czasem z ciemniejszą obwódką.

    Najpierw usuń wszystkie mocniej porażone liście i pędy. Jeśli plam jest dużo, nie wrzucaj ich do kompostu, bo materiał chorobowy zostanie w ogrodzie na kolejny sezon. Potem sprawdź układ kępy. Jeśli pysznogłówka rośnie zbyt ciasno, wytnij kilka słabszych pędów ze środka, żeby liście szybciej schły po rosie i deszczu. Podlewaj wyłącznie przy ziemi. Przy większym porażeniu, zwłaszcza gdy plamy szybko pojawiają się także na nowych liściach, sięgnij po środek grzybobójczy do roślin ozdobnych przeznaczony do plamistości liści i wykonaj 2-3 opryski co 7-10 dni, zgodnie z etykietą preparatu.

    W kolejnym sezonie najwięcej daje profilaktyka:

    • rozstawa 45-60 cm przy wyższych odmianach – liście schną szybciej
    • podlewanie rano przy podłożu – bez moczenia całej kępy
    • usuwanie resztek pędów jesienią albo bardzo wczesną wiosną – mniej źródeł infekcji
    • dzielenie starych, zagęszczonych kęp co 3-4 lata – środek rośliny lepiej się przewietrza

    Pojedyncze plamy pod koniec lata zwykle nie robią dużej szkody. Problem zaczyna się, gdy liście odpadają już w lipcu albo choroba wraca rok po roku w tym samym miejscu. W takiej sytuacji popraw warunki na rabacie, bo sam oprysk bez rozluźnienia kępy i zmiany sposobu podlewania daje krótki efekt.

    Gnicie korzeni

    Gdy po deszczu albo podlewaniu ziemia przy pysznogłówce długo pozostaje mokra, a pędy mimo to więdną, sprawdź nasadę rośliny i korzenie. Przy gniciu korzeni liście najpierw tracą jędrność, potem żółkną całymi partiami, a podłoże pozostaje ciężkie i chłodne. Często widać też czernienie albo brunatnienie u podstawy pędów. Taka kępa nie odzyskuje formy wieczorem, bo problem nie wynika z braku wody, tylko z niedoboru powietrza w strefie korzeni.

    Taki stan pojawia się głównie na glinie, w zagłębieniach terenu i w miejscach, gdzie woda spływa z trawnika albo dachu prosto na rabatę. Ryzyko rośnie po mokrej zimie i podczas chłodnej, deszczowej wiosny. Pysznogłówka źle znosi też zbyt głębokie sadzenie. Gdy nasada pędów trafia kilka centymetrów pod poziom gruntu, tkanki dłużej pozostają wilgotne i szybciej gniją.

    Po wykopaniu chorej rośliny różnica jest wyraźna. Zdrowe korzenie są jasne, sprężyste i trzymają się bryły. Uszkodzone stają się ciemne i miękkie, a zewnętrzne tkanki czasem schodzą po potarciu palcami. Jeśli zgnilizna objęła większość karpy, takiej pysznogłówki zwykle nie da się już uratować. Usuń ją razem z najbardziej mokrą ziemią wokół i nie sadź nowej rośliny w tym samym miejscu bez poprawy warunków.

    Gdy porażenie objęło tylko część kępy, można spróbować ratunku:

    • wykop roślinę i delikatnie oczyść bryłę z mokrej ziemi
    • odetnij miękkie, ciemne fragmenty do jasnej, twardej tkanki
    • skróć część nadziemną o 1/3, żeby odciążyć korzenie
    • przesadź pysznogłówkę w wyższe, bardziej przepuszczalne miejsce
    • dosyp do dołka kompost oraz grubszy piasek albo drobny żwir, żeby ziemia szybciej odprowadzała nadmiar wody

    Po przesadzeniu podlej raz obficie, a później kontroluj wilgotność podłoża. Jeśli miejsce po deszczu pozostaje mokre dłużej niż 24 godziny, problem wróci. Na takiej rabacie lepiej podnieść poziom nasadzenia o 10-15 cm albo przenieść pysznogłówkę w inne miejsce niż co sezon wymieniać wypadające kępy.

    Mszyce

    Mszyce potrafią w kilka dni obsiąść młode wierzchołki pysznogłówki, zwłaszcza w maju i czerwcu, gdy pędy są jeszcze miękkie i soczyste. Siedzą głównie na końcówkach pędów, spodniej stronie liści i przy pąkach. Widać wtedy zwijanie najmłodszych liści, zahamowanie wzrostu i lepką warstwę spadzi. Jeśli obok rosną róże, kaliny albo nasturcje, mszyce często przenoszą się stamtąd na pysznogłówkę. Nadmiar azotu zwiększa ryzyko ich pojawienia się – po zbyt mocnym nawożeniu pędy są delikatniejsze i szybciej bywają zasiedlane.

    Przy małym nasileniu wystarczy od razu usunąć mszyce. Zgnieć kolonie palcami w rękawiczce albo spłucz je mocnym strumieniem wody wcześnie rano. Szczególnie dokładnie opłucz wierzchołki i miejsca przy pąkach, bo tam mszyce gromadzą się najgęściej. Taki zabieg często trzeba powtórzyć 2-3 razy co 2-4 dni, bo część osobników pozostaje ukryta.

    Gdy mszyc jest więcej, sięgnij po oprysk kontaktowy i pokryj całą pysznogłówkę, zwłaszcza spód liści. Sprawdzają się preparaty na bazie mydła potasowego, oleju rydzowego albo gotowe środki przeznaczone do zwalczania mszyc na roślinach ozdobnych. Oprysk wykonaj wieczorem, w dzień bez deszczu i bez ostrego słońca. Jeśli pysznogłówka już kwitnie i odwiedzają ją pszczoły, omijaj otwarte kwiaty albo przeprowadź zabieg po oblocie, późnym wieczorem.

    Silnie zniekształcone końcówki pędów lepiej od razu odciąć i wynieść z rabaty. Po cięciu sprawdź sąsiednie byliny, bo mszyce rzadko żerują na jednej kępie. Mrówki krążące po pędach często wskazują, że kolonii jest więcej, niż widać na pierwszy rzut oka – zbierają spadź i osłaniają mszyce przed naturalnymi wrogami. Jeśli mszyce wracają na pysznogłówkę co sezon, ogranicz nawożenie azotem i zostaw w pobliżu miejsce dla biedronek, złotooków i larw bzygów, bo przy niewielkim nasileniu często oczyszczają rośliny szybciej niż kolejny oprysk.

    Przędziorki

    W lipcu i sierpniu obejrzyj spodnią stronę liści, jeśli pysznogłówka rośnie przy nagrzanej ścianie, na suchej rabacie albo długo nie była porządnie podlana. Przędziorki pojawiają się głównie podczas upałów i przy suchym powietrzu. Na liściach widać najpierw drobne, jasne punkty, później blaszki szarzeją, matowieją i wyglądają jak przykurzone. Przy silnym porażeniu między liśćmi i przy wierzchołkach pędów pojawia się delikatna pajęczynka. Objawy łatwo pomylić z przesuszeniem, ale przy przędziorkach liść ma drobne nakłucia na całej powierzchni, a nie zasycha głównie od brzegów.

    Najwięcej uszkodzeń widać na kępach rosnących w pełnym słońcu, na lekkiej ziemi i w miejscach osłoniętych od deszczu. Ryzyko rośnie także przy murze, przy tarasie odbijającym ciepło i na rabatach, gdzie podłoże raz mocno przesycha, a potem dostaje dużą dawkę wody.

    Gdy objawy są jeszcze niewielkie, odetnij najmocniej uszkodzone końcówki pędów i dokładnie spłucz liście wodą, przede wszystkim od spodu. Zrób to rano i powtórz 2-3 razy co 3-4 dni. Samo lanie wody z góry zwykle nie wystarcza, bo przędziorki siedzą głównie na spodniej stronie liści. Potem utrzymuj równą wilgotność ziemi, bo po kolejnym przesuszeniu problem szybko wraca.

    Przy większym nasileniu użyj preparatu przeznaczonego do zwalczania przędziorków, zamiast uniwersalnego środka „na mszyce i inne szkodniki”. Oprysk musi pokryć spodnią stronę liści i środek kępy. Po 5-7 dniach zwykle potrzebny jest drugi zabieg, bo z jaj wylęgają się kolejne osobniki. Jeśli jedna pysznogłówka była mocno porażona, obejrzyj też sąsiednie byliny – przędziorki łatwo przechodzą na floks, rudbekię, jeżówkę i rośliny w pojemnikach stojące obok.

    Ślimaki

    Młode pędy potrafią zniknąć w jedną noc, zwłaszcza w kwietniu i maju, gdy pysznogłówka dopiero wybija z ziemi. Ślimaki wyjadają wtedy wierzchołki wzrostu i robią nieregularne dziury w liściach, a przy większym nasileniu zostawiają z kępy same krótkie ogonki. Najmocniej cierpią rośliny posadzone w wilgotnej, cięższej ziemi, pod gęstą ściółką i na rabatach podlewanych wieczorem, gdzie podłoże długo pozostaje mokre.

    Rano sprawdź ziemię wokół kępy, deski obrzeży, spód donic i gęste liście sąsiednich bylin. Ślimaki żerują głównie po zmroku i po deszczu, więc w dzień zwykle widać tylko śluz i świeże uszkodzenia. Jeśli liście są podziurawione od brzegów, a młode pędy podcięte nisko przy ziemi, takie ślady zostawiają ślimaki, a nie choroba liści.

    Najpierw ogranicz miejsca, w których ślimaki chowają się przez dzień. Pomaga kilka prostych działań naraz:

    • przerzedzenie zbyt gęstych sąsiadów – powierzchnia ziemi szybciej obsycha i ubywa kryjówek
    • podlewanie rano – nocą rabata jest wyraźnie suchsza
    • usuwanie zalegających liści i grubej, stale mokrej ściółki przy samej nasadzie
    • ręczne zbieranie wieczorem przez 3-5 dni z rzędu po deszczu albo obfitym podlaniu

    Przy większej presji same porządki zwykle nie wystarczą. Rozsyp granulat na ślimaki wokół kępy, a nie na pędy. Najwygodniejsze są preparaty z fosforanem żelaza, bo nadają się do ogrodów, w których bywają jeże, ptaki i zwierzęta domowe. Po silnym deszczu przynętę trzeba uzupełnić zgodnie z etykietą, bo wilgoć obniża jej skuteczność.

    Pysznogłówka najłatwiej nadrabia straty, gdy uszkodzenia zatrzymasz wcześnie. Jeśli ślimaki zjadły tylko część młodych pędów, kępa zwykle odbija z uśpionych oczek, ale kwitnienie przesuwa się o 1-3 tygodnie i bywa słabsze. Jeśli problem wraca co roku w tym samym miejscu, lepiej poprawić przewiew rabaty i ograniczyć nocną wilgoć, zamiast zaczynać walkę dopiero po pierwszych dziurach.

    Pysznogłówka zimowanie

    Zastosowanie pysznogłówki w ogrodzie

    Pysznogłówka na rabatach

    Na środku rabaty bylinowej pysznogłówka najlepiej wygląda tam, gdzie przed nią rosną niższe byliny o wysokości 30-50 cm, a za nią znajduje się tło podkreślające kolor kwiatów i pionowy pokrój pędów. Wysokie odmiany, dorastające do 90-120 cm, lepiej sadzić w drugim planie. Niższe, w zakresie 40-60 cm, można przesunąć bliżej obrzeża, ale z zapasem miejsca z przodu, bo kępa z czasem się poszerza i źle wygląda wciśnięta przy samej kostce albo trawniku. Lepszy efekt daje sadzenie po kilka sztuk tej samej odmiany niż rozrzucanie pojedynczych roślin po całej rabacie. Trzy, pięć albo siedem pysznogłówek tworzy jedną wyraźną plamę koloru i uspokaja kompozycję.

    Na długiej rabacie przy ogrodzeniu sprawdza się układ z powtarzanymi grupami co 1,5-2 m. Taki rozstaw prowadzi wzrok przez nasadzenie i pomaga utrzymać czytelny układ między innymi bylinami kwitnącymi latem. Na małej rabacie lepiej posadzić jedną większą grupę niż kilka rozproszonych punktów. Jeśli miejsce jest wietrzne albo narażone na ulewy, wysokie odmiany posadź między bylinami o sztywniejszym pokroju. Sąsiednie rośliny częściowo podtrzymają pędy, a całość będzie wyglądała naturalniej niż przy pojedynczych podporach.

    Sprawdzają się trzy układy:

    • plama w środku rabaty – 3-7 sztuk jednej odmiany, sadzonych nieregularnie, z niższymi bylinami z przodu i wyższym tłem z tyłu
    • pas przy ogrodzeniu albo ścianie zieleni – grupy powtarzane co 1,5-2 m, szczególnie przy czerwonych i różowych odmianach dobrze widocznych z daleka
    • akcent przy ścieżce lub tarasie – jedna większa grupa pachnącej odmiany o zdrowych liściach, posadzona tak, żeby dało się podejść blisko bez wchodzenia w rabatę

    Pysznogłówka pasuje do rabat naturalistycznych, preriowych i wiejskich, a w bardziej uporządkowanych układach lepiej sadzić jedną odmianę w jednym miejscu. Mieszanie kilku kolorów obok siebie na małej powierzchni często daje zbyt nerwowy efekt. Lepiej powtórzyć ten sam kolor w dwóch punktach rabaty i połączyć go innymi bylinami kwitnącymi w podobnym terminie. Przy czerwieniach i karminach zostaw więcej zieleni wokół. Przy liliowych, różowych i białych odmianach kompozycja może być gęstsza wizualnie, bo te kolory wyglądają spokojniej.

    Na rabacie przy domu pysznogłówka sprawdza się też w miejscach oglądanych latem z okna albo z tarasu. Kwiatostany pozostają dobrze widoczne z kilku metrów, więc nie trzeba sadzić pysznogłówki na pierwszym planie. Jeśli rabata ma mniej niż 1 m głębokości, wybierz odmiany niskie albo średnie. W wąskim pasie wysokie pysznogłówki szybko zdominują nasadzenie i zaczną wychodzić na przejście.

    Z czym sadzić pysznogłówkę?

    Na rabacie letniej sadź pysznogłówkę obok bylin, które lubią podobnie świeżą glebę i nie zasłaniają jej od dołu już w czerwcu. Najlepiej wypada w towarzystwie roślin o innym kształcie kwiatów i liści, bo postrzępione kwiatostany pysznogłówki nie zlewają się wtedy w jedną plamę. Sprawdza się też prosty układ pięter: przed pysznogłówką niższe byliny 30-50 cm, za nią trawy albo wyższe byliny 100-150 cm, które tworzą tło zamiast konkurować o pierwszy plan. Na zwartej rabacie zostaw więcej miejsca niż przy jeżówkach czy rudbekiach, bo pysznogłówka potrzebuje przewiewu między pędami.

    Najpewniejsze zestawienia dają rośliny kwitnące w podobnym terminie albo przejmujące efekt przed pysznogłówką i po niej:

    • jeżówka purpurowa – podobna wysokość, sztywniejszy kwiat i wyraźny środek koszyczka; pasuje do odmian różowych, purpurowych i czerwonych
    • szałwia omszona – kwitnie wcześniej, buduje piony w czerwcu i zostawia spokojne tło dla pysznogłówki w lipcu
    • kocimiętka – zmiękcza kompozycję, zasłania dół pędów i łączy się z odmianami w różu, lilii i fiolecie
    • przetacznik kłosowy – daje węższy, uporządkowany pion; pasuje do niższych i średnich odmian
    • floksy wiechowate – pasują tam, gdzie gleba jest żyzna i dość wilgotna; sadź je z odstępem, żeby liście obu roślin szybciej obsychały po deszczu
    • rudbekie i dzielżany – dobry duet na rabaty w cieplejszych kolorach, szczególnie z czerwonymi i karminowymi odmianami
    • jarzmianka większa – sprawdza się w luźniejszych, naturalnych zestawieniach, zwłaszcza z odmianami w chłodnym różu
    • trawy ozdobne, np. trzęślica, śmiałek darniowy, proso rózgowate – podkreślają pion pysznogłówki i układają rabatę bez zasłaniania kwiatów

    Czerwone pysznogłówki dobrze wyglądają z fioletem, granatem albo chłodną zielenią liści. Sprawdza się połączenie z szałwią, przetacznikiem, perowskią i trawami. Różowe i liliowe odmiany łatwiej wkomponować w spokojniejsze rabaty z jeżówkami, kocimiętką, czyśćcem, jarzmianką i białymi floksami. Białe pysznogłówki lepiej sadzić obok mocniejszych akcentów liściowych albo ciemniejszych kwiatów, bo na jasnym tle łatwo giną.

    Przy ścieżce albo tarasie łącz pysznogłówkę z roślinami, które utrzymują formę przy podstawie. Dół pędów bywa słabszy pod koniec lata, więc z przodu posadź kocimiętkę, niskie szałwie, bodziszki albo przywrotnik. Taki układ zasłania pustsze miejsca i spina rabatę bez ścisku przy samej kępie.

    Gorzej wypada sąsiedztwo roślin bardzo ekspansywnych albo takich, które tworzą gęstą ścianę liści. Lepiej nie wciskać pysznogłówki między duże tawułki, rozrośnięte liliowce, zwartą kępę miskanta na małej rabacie czy krzewy okrywające ziemię szerokim łanem. Słaby efekt daje też sadzenie przy tujach i pod płytko korzeniącymi się drzewami – ziemia szybciej tam przesycha, a pysznogłówka gorzej radzi sobie z konkurencją o wodę.

    Jeśli chcesz uzyskać bardziej naturalny efekt, połącz jedną odmianę pysznogłówki z 2-3 stałymi partnerami i powtórz ten zestaw w kilku miejscach rabaty. Na przykład: czerwona odmiana z trzęślicą i szałwią, różowa z jeżówką i kocimiętką, biała z prosem rózgowatym i przetacznikiem. Taki układ wygląda spójnie z daleka i nie rozpada się wizualnie po przekwitnięciu pierwszych bylin.

    Pysznogłówka na kwiat cięty

    Ścinaj rano, gdy pędy są dobrze nawodnione, a kwiatostany trzymają formę po nocy. W południowym słońcu pysznogłówka szybciej więdnie po cięciu, zwłaszcza w lipcu i sierpniu. Do wazonu bierz pędy, na których otworzyło się mniej więcej 1/3-1/2 kwiatów w kwiatostanie. Zbyt młode często nie rozwijają się już ładnie po ścięciu, a w pełni rozwinięte tracą świeżość po kilku dniach.

    Do cięcia lepiej nadają się odmiany o sztywniejszych pędach i większych kwiatostanach, zwykle średnie i wyższe, w przedziale 70-120 cm. Tnij nad mocnym liściem albo bocznym rozgałęzieniem, żeby kępa nie została z pustymi, suchymi pędami. Na jednej roślinie zostaw część pędów do dalszego kwitnienia, jeśli pysznogłówka ma nadal zdobić rabatę. Po ścięciu całej kępy efekt w ogrodzie znika od razu, a odrost nie zawsze daje jeszcze jeden pełny rzut kwiatów.

    Po ścięciu od razu usuń dolne liście, które znalazłyby się w wodzie. Końcówki pędów przytnij jeszcze raz o 1-2 cm i wstaw do czystego wazonu. Wodę wymieniaj co 1-2 dni, bo aromatyczne liście i miękkie tkanki szybciej ją zanieczyszczają niż u bylin o twardszych pędach. W chłodnym pomieszczeniu, bez ostrego słońca, pysznogłówka zachowuje dekoracyjny wygląd zwykle przez 4-7 dni. Krócej stoi w upale i przy dojrzałych, mocno rozwiniętych kwiatostanach.

    W bukietach pysznogłówka lepiej wygląda obok roślin o spokojniejszym kształcie kwiatów. Dobrze łączy się z:

    • jeżówką – daje wyraźny kontrast między stożkiem a postrzępionym kwiatostanem
    • przetacznikiem i szałwią – zestawiają postrzępione główki z pionowymi kłosami
    • krwawnikiem – wypełnia kompozycję płaskimi baldachami
    • trawami ozdobnymi – rozluźniają całość i spinają letni bukiet kolorystycznie

    Jeśli tniesz pędy regularnie do wazonu, pilnuj podlewania bardziej niż przy pysznogłówce zostawionej wyłącznie na rabacie. Roślina po każdym cięciu szybko wypuszcza nowe przyrosty i przy suchej ziemi słabiej odbudowuje masę liści.

    Czy pysznogłówka przyciąga pszczoły i motyle?

    Posadź kilka pysznogłówek w pełnym słońcu przy warzywniku, sadzie albo rabacie z ziołami, a w czasie kwitnienia szybko zobaczysz stały ruch nad kwiatami. Najwięcej owadów pojawia się w ciepłe dni między późnym rankiem a popołudniem, gdy kwiatostany są dobrze nagrzane i obficie nektarują. Pszczoły, trzmiele i motyle chętnie odwiedzają zwarte kępy sadzone po 3-5 sztuk, bo łatwiej odnajdują większą plamę kwiatów niż pojedyncze rośliny rozrzucone po rabacie. Pysznogłówka szczególnie dobrze sprawdza się w ogrodach, gdzie od czerwca do września kolejne gatunki kwitną bez dłuższych przerw.

    Najlepszy efekt daje miejsce osłonięte od silnego wiatru, ale przewiewne. Motyle częściej siadają na pysznogłówce, gdy obok mają nagrzane kamienie, obrzeże ścieżki, deskę tarasu albo inne suche miejsce do wygrzewania. Na bardzo otwartej rabacie pszczoły nadal będą przylatywać, natomiast motyli zwykle jest mniej. Jeśli zależy ci na obserwacji owadów z bliska, sadź pysznogłówkę przy tarasie, ławce, ścieżce do warzywnika albo obok miejsca do siedzenia.

    Żeby ruch owadów utrzymał się w tej części ogrodu dłużej, połącz pysznogłówkę z gatunkami kwitnącymi przed nią i po niej:

    • szałwie omszone – dają pożytek wcześniej, zwykle od czerwca
    • kocimiętki – długo kwitną i wypełniają przód rabaty
    • jeżówki – przejmują część oblotu w drugiej połowie lata
    • przetaczniki i liatry – przyciągają podobne grupy zapylaczy
    • astry bylinowe i rozchodniki – utrzymują pożytek bliżej jesieni

    Mniej owadów widać tam, gdzie pysznogłówka rośnie w głębokim cieniu, jest regularnie przesuszana albo krótko kwitnie z powodu niedoboru wody. Opryski wykonywane w czasie lotu owadów od razu ograniczają ich aktywność przy kwiatach. Jeśli musisz zwalczać szkodniki na sąsiednich roślinach, rób to wieczorem, po oblocie. Przy rabacie nastawionej na zapylacze lepiej zostawić część przekwitających bylin w pobliżu do końca sezonu, zamiast zbyt wcześnie czyścić cały teren.

    Pysznogłówka odmiany

    Ciekawostki o pysznogłówce

    Czy pysznogłówka jest trująca dla ludzi i zwierząt?

    Przy ścieżce, obok tarasu albo tam, gdzie bawią się dzieci, pysznogłówka uchodzi za bezpieczniejszą niż wiele innych bylin ozdobnych. Nie należy do roślin silnie trujących dla ludzi, psów ani kotów, a kontakt ze skórą zwykle nie wywołuje podrażnień. Liście i kwiaty zawierają olejki eteryczne, więc po roztarciu mogą u osób wrażliwych wywołać lekkie zaczerwienienie albo świąd, zwłaszcza po dłuższym kontakcie i w pełnym słońcu. Taka reakcja częściej dotyczy osób z tendencją do alergii na rośliny aromatyczne z rodziny jasnotowatych.

    Więcej mówi obserwacja zwierzęcia niż szukanie zagrożenia na zapas. Jeśli pies albo kot skubnie pojedynczy liść pysznogłówki, zwykle nie pojawiają się żadne objawy. Problem może wystąpić dopiero po zjedzeniu większej ilości zielonych części – wtedy zdarza się przejściowe podrażnienie przewodu pokarmowego, na przykład ślinienie, wymioty albo luźniejszy kał. Taki przebieg nie zdarza się często, bo aromatyczny smak i zapach raczej zniechęcają zwierzęta do obgryzania całej kępy.

    Przy małych dzieciach wystarczy zwykła ostrożność, taka sama jak przy mięcie, melisie czy oregano:

    • nie zachęcaj do zrywania i jedzenia roślin prosto z rabaty
    • po cięciu lub rozcieraniu liści umyj ręce
    • jeśli dziecko ma skórę skłonną do podrażnień, ogranicz zabawę świeżo zerwanymi pędami

    Gdy po kontakcie z pysznogłówką pojawi się wysypka, pieczenie skóry albo dolegliwości żołądkowe po zjedzeniu większej ilości liści, potraktuj to jak reakcję na roślinę aromatyczną i w razie potrzeby skonsultuj się z lekarzem lub weterynarzem. W zwykłej uprawie ogrodowej pysznogłówka nie sprawia takich problemów jak oleander, naparstnica czy konwalia.

    Czy pysznogłówka jest wieloletnia?

    Jeśli po zimie z tej samej kępy wychodzą nowe pędy, pysznogłówka zachowuje się jak typowa bylina wieloletnia. W jednym miejscu rośnie przez kilka lat i co sezon odbija z karpy, o ile nie stoi w ciężkiej, podmokłej ziemi. Dobrze utrzymana pysznogłówka może rosnąć 4-6 lat bez wyraźnego pogorszenia formy, a dłużej po podziale kępy co 3-4 sezony i przesadzeniu jej na świeże stanowisko. Bez odmładzania środek kępy często się przerzedza, a najmocniejsze pędy przesuwają się na obrzeża.

    Jesienią część nadziemna zamiera i to naturalny cykl tej byliny. Wiosną pysznogłówka odbija od nasady, zwykle w kwietniu, a w chłodniejszych rejonach później. Jeśli nowe pędy pojawiają się tylko po jednej stronie kępy, częściej oznacza to zbyt mokrą zimę albo starzenie się środka niż krótkowieczność pysznogłówki.

    Najdłużej utrzymują się kępy posadzone w żyznej, przepuszczalnej ziemi, która nie przesycha całkowicie w czerwcu i lipcu. Na suchej rabacie przy ścianie domu albo w zastoisku wody pysznogłówka też może przezimować, ale po 2-3 sezonach częściej traci część kępy lub wypada całkiem. Przy planowaniu rabaty traktuj pysznogłówkę jako bylinę na lata, z miejscem na podział i przesadzenie raz na kilka sezonów.

    Czy pysznogłówka jest jadalna?

    Kilka listków do herbaty albo kilka płatków do sałatki – tak najczęściej wykorzystuje się pysznogłówkę w domu. Jadalne są przede wszystkim liście i kwiaty, najlepiej z roślin uprawianych bez chemicznych oprysków i zebranych z własnej rabaty albo ze sprawdzonego źródła. Najwięcej aromatu mają młode liście ścinane przed pełnym kwitnieniem, bo wtedy wyraźniej czuć cytrusowo-ziołową nutę zbliżoną do bergamotki. Kwiaty mają delikatniejszy smak i częściej trafiają na talerz jako dodatek niż główny składnik.

    Do kuchni pysznogłówka sprawdza się w kilku prostych zastosowaniach:

    • napar – 3-5 świeżych liści albo 1 łyżeczka suszu na kubek 250 ml, parzenie przez 5-8 minut
    • sałatki – pojedyncze płatki lub drobno posiekane młode liście, w małej ilości, żeby aromat nie zdominował całości
    • lemoniady i woda smakowa – kilka kwiatów lub listków dodanych 1-2 godziny przed podaniem
    • dekoracja deserów i dań letnich – świeże kwiaty, najlepiej zebrane tuż przed użyciem

    Jeśli pierwszy raz używasz pysznogłówki w kuchni, zacznij od małej porcji. Smak bywa intensywny – korzenny, lekko miętowy, czasem z nutą oregano albo tymianku, zależnie od gatunku i odmiany. Monarda didyma zwykle daje łagodniejszy aromat niż część mieszańców z udziałem Monarda fistulosa. Do suszenia ścinaj zdrowe liście i kwiaty w suchy dzień, po obeschnięciu rosy. Susz w cieniu, w przewiewnym miejscu, w temperaturze do 35°C, bo przy takim suszeniu pysznogłówka zachowuje więcej zapachu niż przy suszeniu na słońcu.

    Jakie kompozycje można stworzyć z pysznogłówki?

    Na długiej rabacie lepszy efekt daje powtórzenie jednej odmiany pysznogłówki w 2-3 plamach niż sadzenie pojedynczych roślin co kilka metrów. Przy wysokich odmianach ustaw z tyłu trawy albo wyższe byliny, a przód wypełnij roślinami do 40-50 cm. Kwiatostany pysznogłówki pozostają wtedy dobrze widoczne, a cała kompozycja zachowuje pionowy układ. Odmiany czerwone i karminowe dobrze łączą się z chłodniejszymi barwami, bo rabata nie robi się zbyt ciężka wizualnie. Róże, lile i biel dają spokojniejszy efekt, pasujący do nasadzeń przy tarasie albo wejściu do domu.

    Jeśli chcesz zbudować rabatę w stylu naturalistycznym, sadź pysznogłówkę w luźnych grupach po 3-7 sztuk i łącz ją z bylinami o innym rysunku:

    • jeżówki – dają duże, wyraźne koszyczki i utrzymują formę w tym samym czasie
    • kocimiętka – zasłania dół kępy i łagodzi mocny kolor kwiatów
    • szałwia omszona – przedłuża efekt kwitnienia na początku lata i układa przód rabaty
    • przetacznik kłosowy – wprowadza węższe piony niż pysznogłówka
    • rudbekie – pasują do czerwonych i purpurowych odmian na ciepłych rabatach letnich
    • trzcinnik albo śmiałek – dają lekkie tło i utrzymują kompozycję także po kwitnieniu

    Na mniejszej przestrzeni, przy ścieżce albo przy tarasie, lepiej ograniczyć liczbę gatunków do 3-4. Jedna grupa pysznogłówki, pas niższej obwódki i powtarzalne tło dają lepszy efekt niż kolekcja pojedynczych bylin. Dobrze sprawdza się układ: 3 pysznogłówki, przed nimi kocimiętka albo niski bodziszek, z tyłu 2-3 kępy trawy. Taki zestaw trzyma proporcje i nie wymaga ciągłego poprawiania rabaty po deszczu.

    Pysznogłówka dobrze wypada też w nasadzeniach użytkowych, łączonych z ziołami i roślinami dla zapylaczy. Przy warzywniku albo sadzie można ją posadzić z hyzopem, oregano, szałwią lekarską i lawendą, ale w miejscu, gdzie ziemia nie przesycha zbyt szybko. Taka kompozycja wygląda lżej niż klasyczna rabata bylinowa i przez większą część lata buduje efekt ruchem owadów, a nie samym kolorem kwiatów.

    Do pojemników wybieraj odmiany niższe, zwykle 40-60 cm, i łącz je z roślinami, które nie zagłuszą środka donicy po 3 tygodniach. W skrzyniach i większych donicach dobrze wygląda prosty zestaw z jedną pysznogłówką pośrodku i 2-3 niższymi roślinami przewieszającymi się na brzegi. Przy pojemnikach lepiej unikać zbyt gęstych kompozycji, bo pysznogłówka szybciej traci tam wilgoć niż w gruncie.

    Jeśli zależy ci na mocnym efekcie kolorystycznym z daleka, trzymaj się jednego tonu na rabacie. Czerwone pysznogłówki połącz z purpurą, bordo i ciemną zielenią liści. Jasnoróżowe i liliowe odmiany zestaw z bielą, srebrzystymi liśćmi i chłodnym fioletem. Gdy rabata ma wyglądać swobodniej, mieszaj 2 kolory pysznogłówki, ale sadź je większymi grupami, a nie na przemian co sztukę. Taki układ daje czytelny rytm zamiast przypadkowego rozrzutu.

    Pysznogłówka rozmnażanie

    Ile kosztuje pysznogłówka i gdzie ją kupić?

    Jeśli chcesz kupić pysznogłówkę do gruntu, szukaj jej od kwietnia do czerwca i ponownie pod koniec lata, gdy centra ogrodnicze mają największy wybór odmian w pojemnikach. Najtańsze młode rośliny w doniczkach P9 kosztują zwykle 12-18 zł za sztukę. Bardziej rozrośnięte pysznogłówki w pojemnikach 1-2 l mieszczą się najczęściej w przedziale 20-35 zł. Za większe egzemplarze, już dobrze rozkrzewione i gotowe do sadzenia na rabacie, płaci się zwykle 35-50 zł, czasem więcej przy nowych albo licencjonowanych odmianach.

    Przy zakupie przez internet najpierw sprawdź pojemność doniczki, a dopiero później zdjęcie. Dwie pysznogłówki w tej samej cenie mogą wyraźnie różnić się wielkością bryły korzeniowej i liczbą pędów. W opisie produktu sprawdź 4 rzeczy:

    • nazwę odmiany – sama nazwa „pysznogłówka” mówi za mało, jeśli zależy ci na określonej wysokości albo kolorze
    • wielkość pojemnika – P9, C1, C2 i większe pojemniki dają roślinie inny start po posadzeniu
    • termin wysyłki – w upale rośliny gorzej znoszą transport, a po odbiorze trzeba je od razu podlać
    • stan sadzonki – lepsza będzie zwarta roślina z kilkoma mocnymi pędami niż wyciągnięty, miękki przyrost po silnym nawożeniu szklarniowym

    W szkółce albo centrum ogrodniczym łatwiej ocenić jakość sadzonki na miejscu. Szukaj pysznogłówki z zielonymi liśćmi, bez białego nalotu, ciemnych plam i zasychających brzegów. Kępa powinna być dobrze ukorzeniona, ale bez zbitego filcu korzeni na całym obwodzie doniczki. Roślina, która długo stoi w sprzedaży i ma przesuszoną bryłę, po posadzeniu rusza wolniej.

    Największy wybór dają zwykle szkółki bylinowe i większe centra ogrodnicze z podpisanymi odmianami. Market budowlany sprawdza się raczej wtedy, gdy szukasz tańszej rośliny do prostego nasadzenia i kolor jest ważniejszy niż dokładna nazwa. W takim miejscu etykiety bywają uproszczone, a kilka różnych odmian trafia do sprzedaży pod jedną nazwą. Przy pysznogłówce to duża różnica, bo wysokość może rozjechać się o 40-60 cm.

    Jeśli planujesz większą plamę na rabacie, policz koszt od razu dla całej grupy. Pięć sadzonek po 15 zł to 75 zł, a siedem roślin po 25 zł to już 175 zł. Przy większym nasadzeniu często bardziej opłaca się kupić 3-5 mocnych egzemplarzy i po 2-3 sezonach podzielić kępy, zamiast od razu brać większy komplet droższych sadzonek. Taki układ dobrze sprawdza się przy odmianach, które chcesz później powielić w tym samym ogrodzie.

    5/5 - (1 vote)

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Przewijanie do góry