Anturium (Anthurium) to rodzaj roślin z rodziny obrazkowatych, obejmujący ponad tysiąc gatunków. Pochodzi z tropikalnych rejonów Ameryki Środkowej i Południowej, gdzie rośnie głównie jako epifit – czyli roślina porastająca inne rośliny, ale nie pasożytniczo. W warunkach domowych anturium cenione jest przede wszystkim za dekoracyjne liście i charakterystyczne kwiatostany z błyszczącą pochwą i kolbą.
Roślina ta od lat cieszy się popularnością w uprawie doniczkowej – zarówno w wersji kwitnącej, jak i liściastej. Dzięki dużej różnorodności odmian oraz stosunkowo niewygórowanym wymaganiom pielęgnacyjnym, anturium świetnie sprawdza się w mieszkaniach, biurach czy przestrzeniach publicznych. W tym artykule przyjrzymy się bliżej najciekawszym odmianom, zasadom uprawy, rozmnażania i problemom, które mogą się pojawić w trakcie pielęgnacji.
Charakterystyka anturium
Wygląd
Anturium to roślina, której nie da się pomylić z żadną inną. Przyciąga wzrok wyjątkowymi, błyszczącymi liśćmi – zazwyczaj w kształcie serca – oraz kwiatami, które w rzeczywistości… nie do końca są kwiatami. To, co najczęściej bierzemy za kwiat, to pochwa kwiatowa – kolorowa, często lakierowana w wyglądzie struktura, z której wystaje charakterystyczna kolba (czyli prawdziwy kwiatostan). W zależności od odmiany, anturium może mieć kwiaty czerwone, różowe, białe, zielonkawe, a nawet fioletowe.
W przypadku odmian liściowych (jak clarinervium czy warocqueanum), główną ozdobą są spektakularne, aksamitne liście z kontrastującym unerwieniem. To rośliny, które świetnie odnajdują się w domowych dżunglach i kolekcjach egzotycznych okazów.
Pochodzenie
Rodzaj Anthurium obejmuje ponad 1000 gatunków, a jego naturalnym środowiskiem są tropikalne lasy Ameryki Środkowej i Południowej – od Meksyku po Brazylię. Większość z nich to rośliny epifityczne, czyli takie, które rosną na drzewach, nie pasożytując, ale korzystając z ich struktury do wspinania się w stronę światła.
Ta tropikalna geneza tłumaczy upodobania anturium – uwielbia ciepło, wysoką wilgotność i rozproszone światło, a nieprzewiewne kąty pokoju przypominają mu klimat dżungli.
Kwitnienie – kiedy i jak długo kwitnie anturium?
W sprzyjających warunkach anturium może kwitnąć niemal przez cały rok, ale największą aktywność wykazuje zazwyczaj od wiosny do jesieni. Pojedynczy kwiat (czyli pochwa z kolbą) potrafi utrzymać się na roślinie przez kilka tygodni, a u odmian doniczkowych – nawet 2–3 miesiące.
Co ciekawe, anturium można „zachęcić” do ponownego kwitnienia: lekkie przycięcie po przekwitnięciu, zapewnienie jasnego stanowiska i odpowiednie nawożenie często skutkuje pojawieniem się nowych kwiatów. Jednak bez okresu spoczynku zimą (chłodniejszego i mniej intensywnego w podlewaniu), roślina może się rozleniwić.
Właściwości i zastosowanie anturium
Choć najczęściej uprawiamy je jako rośliny ozdobne, anturium ma też inne zastosowania. Odmiany kwitnące są często wykorzystywane w florystyce jako kwiat cięty – są wyjątkowo trwałe w wazonie i stanowią elegancki akcent w bukietach. Odmiany liściowe natomiast stały się ikonami stylu urban jungle i wnętrzarskiego minimalizmu z nutką egzotyki.
Warto wiedzieć, że anturium zawiera szczawiany wapnia, które mogą być toksyczne po spożyciu, dlatego lepiej trzymać je z dala od kotów, psów i małych dzieci.
Odmiany anturium
Rodzaj Anthurium obejmuje setki gatunków i odmian, ale w uprawie domowej najczęściej spotyka się kilkanaście z nich – zarówno kwitnących, jak i tych o dekoracyjnych liściach. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze i najbardziej efektowne odmiany, które zyskały uznanie wśród miłośników roślin.
Anthurium andraeanum
Najbardziej znana i rozpowszechniona odmiana. To właśnie ona najczęściej trafia na parapety i do kwiaciarni jako anturium doniczkowe lub kwiat cięty. Posiada błyszczące, skórzaste liście i intensywnie kolorowe pochwy kwiatowe – najczęściej czerwone, różowe, białe lub łososiowe. Roślina kwitnie długo i obficie, a przy odpowiedniej pielęgnacji potrafi wypuszczać nowe kwiaty przez cały rok.
Anthurium scherzerianum
Ta odmiana również kwitnie, ale wyróżnia się spiralnie skręconą kolbą kwiatową, co nadaje jej bardzo oryginalny wygląd. Pochwa kwiatowa jest zwykle intensywnie czerwona lub pomarańczowa. Anthurium scherzerianum jest bardziej kompaktowe i nieco łatwiejsze w uprawie niż A. andraeanum – świetne do mniejszych przestrzeni.
Anthurium clarinervium
Ta odmiana nie zachwyca kwiatami, ale nadrabia to liśćmi – dużymi, aksamitnymi, ciemnozielonymi, z wyraźnym białym unerwieniem. Każdy liść wygląda jak dzieło sztuki. Roślina ta ma nieco wyższe wymagania co do wilgotności i światła, ale odwdzięcza się wyjątkową urodą.
Anthurium crystallinum
Blisko spokrewnione z clarinervium – często mylone. Różni się jednak jaśniejszym unerwieniem i większą delikatnością liści. Crystallinum to kolekcjonerska odmiana, która potrzebuje trochę więcej troski, ale dla fanów aksamitnych liści to absolutny must-have.
Anthurium warocqueanum
Znane jako „Królowa Anturium” – i nie bez powodu. Liście tej odmiany są długie, zwisające i mają głęboko zieloną, aksamitną teksturę z mocnym, srebrzystym unerwieniem. Potrafią osiągać nawet metr długości! Warocqueanum jest wymagające w uprawie, ale jeśli zapewni się mu warunki zbliżone do tropików – zachwyca bez końca.
Anthurium magnificum
Często mylona z clarinervium i crystallinum. Jej liście są grubsze, sztywniejsze, z wyraźnym unerwieniem i bardziej geometrycznym układem. Magnificum jest nieco łatwiejsze w uprawie niż inne aksamitne odmiany, co czyni je dobrym kompromisem między wyglądem a wymaganiami.
Anthurium regale
Jeśli lubisz duże rośliny – to coś dla Ciebie. Anthurium regale potrafi tworzyć liście imponujących rozmiarów, również z charakterystycznym unerwieniem. Wymaga bardzo wysokiej wilgotności i stabilnego środowiska – bardziej dla zaawansowanych miłośników anturium.
Anthurium veitchii
Nazywane „królewskim anturium” lub „anturium falbanowym”. Liście tej odmiany są długie i mają charakterystyczną, pofalowaną fakturę – przypominają koronę lub pelerynę. Efektowne i zupełnie inne niż pozostałe anturia liściowe.
Anthurium 'Pink Champion'
To odmiana o intensywnie różowych pochwach kwiatowych i ciemnych liściach. Często wybierana do wnętrz ze względu na intensywny, ale nie krzykliwy kolor i stosunkowo niewielkie rozmiary.
Anthurium 'Prince of Orange'
Rzadsza odmiana o pomarańczowych pochwach kwiatowych. Zwraca uwagę swoją energetyczną barwą – idealna do nowoczesnych wnętrz, w których potrzebny jest egzotyczny, kolorowy akcent.
Anthurium 'Silver Blush'
Kolekcjonerska perełka. Ma liście z wyjątkowym, srebrzystym wzorem na tle ciemnej zieleni. Nadaje się do uprawy w szklarniach, witrynach roślinnych lub terrariach z kontrolowaną wilgotnością.
Pielęgnacja i uprawa anturium
Doniczka
Anturium nie lubi nadmiaru wody, dlatego absolutną podstawą jest doniczka z otworami drenażowymi – bez nich korzenie szybko zaczną gnić. Najlepiej sprawdzają się lekkie, przewiewne osłonki ceramiczne lub plastikowe doniczki umieszczone w dekoracyjnych osłonkach, z których łatwo można je wyjąć do podlewania.
Ważne, żeby doniczka nie była zbyt duża – anturium preferuje ciasne warunki, co zresztą często sprzyja kwitnieniu. Zbyt obszerne naczynie sprawi, że roślina skupi się na rozwoju korzeni kosztem liści i kwiatów. Z czasem, gdy korzenie zaczną wychodzić przez otwory lub wyraźnie oplatać wnętrze, można przesadzić roślinę do doniczki o jeden rozmiar większej.
Jeśli zależy Ci na jeszcze lepszej kondycji anturium, warto rozważyć doniczki ażurowe (tzw. orchid poty) lub przezroczyste pojemniki, szczególnie przy uprawie odmian kolekcjonerskich – dzięki temu łatwiej kontrolować stan korzeni i wilgotność podłoża.
Podłoże i ziemia
Anturium to roślina epifityczna, co oznacza, że w naturze nie rośnie w glebie, ale raczej na konarach drzew, w luźnym, przepuszczalnym materiale organicznym. Dlatego zwykła ziemia ogrodowa to dla niej kiepski wybór – zbyt ciężka, zbyt wilgotna i zbyt zbita.
Idealne podłoże dla anturium powinno być:
- przewiewne, aby korzenie miały dostęp do powietrza,
- przepuszczalne, by nadmiar wody szybko odpływał,
- bogate w materię organiczną, która magazynuje wilgoć, ale nie zatrzymuje jej w nadmiarze.
Dobrze sprawdza się mieszanka własnoręcznie przygotowana z:
- 1 część włókna kokosowego lub torfu,
- 1 część perlitu lub drobnego keramzytu,
- 1 część kory sosnowej (np. takiej do storczyków),
- ewentualnie dodatki jak węgiel aktywowany, chipsy kokosowe czy trochę sphagnum (mchu torfowca).
Jeśli nie chcesz przygotowywać mieszanki samodzielnie, możesz poszukać gotowych podłoży dedykowanych storczykom, filodendronom lub roślinom egzotycznym – najczęściej dobrze sprawdzają się również w przypadku anturium.
Unikaj ziemi uniwersalnej bez dodatków rozluźniających – zbyt długo trzyma wilgoć, co grozi gniciem korzeni i chorobami grzybowymi.
Podlewanie
Podlewanie anturium to jeden z najczęstszych tematów, który budzi wątpliwości – i nic dziwnego. Roślina ta nie znosi ani przesuszenia, ani przelania. Kluczem jest złoty środek: utrzymanie podłoża lekko wilgotnego, ale nie mokrego.
Najlepiej podlewać anturium dopiero wtedy, gdy górna warstwa podłoża (ok. 2–3 cm) przeschnie. W okresie wegetacji (wiosna–lato) podlewanie może być potrzebne raz w tygodniu, a zimą – co 10–14 dni, w zależności od warunków w mieszkaniu.
Kilka ważnych zasad:
- Używaj przefiltrowanej, odstanej lub deszczowej wody, najlepiej w temperaturze pokojowej – anturium źle znosi chlor i zimne podlewanie.
- Nie zostawiaj wody w podstawce lub osłonce – nawet niewielka ilość może powodować gnicie korzeni.
- Zamiast częstego podlewania małymi ilościami, lepiej podlewać rzadziej, ale porządnie, a potem odczekać, aż nadmiar wody swobodnie wypłynie.
Warto też regularnie kontrolować wilgotność podłoża palcem lub używać prostych mierników wilgotności – szczególnie jeśli dopiero uczysz się potrzeb swojej rośliny.
Nasłonecznienie
Anturium kocha światło, ale… nie bezpośrednie. W naturalnym środowisku rośnie w cieniu większych roślin i drzew, dlatego najlepiej czuje się w jasnym, rozproszonym świetle. Zbyt mocne, bezpośrednie słońce – zwłaszcza latem – może przypalić liście, powodując brązowe plamy i przesuszenie. Z kolei zbyt ciemne miejsce skutkuje słabym wzrostem, brakiem kwitnienia, a u odmian liściowych – utratą intensywnych kolorów i wyrazistego unerwienia.
Najlepsze stanowiska to:
- wschodnie lub zachodnie okno, z delikatnym światłem rano lub po południu,
- okno południowe z lekkim filtrem – np. firanką albo ustawienie rośliny kawałek od szyby,
- okno północne tylko w jasnych pomieszczeniach – tu roślina będzie rosnąć, ale może nie kwitnąć.
Jeśli masz odmiany kolekcjonerskie (jak warocqueanum, crystallinum czy clarinervium), one szczególnie lubią jasne, rozproszone światło – świetnie sprawdzą się growlighty lub półprzezroczyste szklane witryny z doświetlaniem.
W skrócie: dużo światła, ale zero palących promieni – i anturium będzie zadowolone.
Temperatura
Anturium, jako roślina pochodząca z tropików, najlepiej czuje się w temperaturach typowych dla naszych mieszkań. Idealny zakres to 20–26°C w ciągu dnia i nie mniej niż 16–18°C nocą. Roślina ta nie toleruje przeciągów, gwałtownych zmian temperatur ani zimnych powiewów – dlatego nie powinna stać przy uchylanym zimą oknie czy blisko klimatyzatora.
W okresie zimowym dobrze jest dać anturium lekki „odpoczynek” – obniżyć temperaturę do około 18–20°C, ograniczyć podlewanie i nie nawozić. Taki mini spoczynek może stymulować roślinę do lepszego kwitnienia w kolejnym sezonie.
Kilka ważnych zasad:
- Unikaj stawiania anturium bezpośrednio na zimnych parapetach – zwłaszcza zimą. Lepiej postawić doniczkę na podkładce z korka, drewna lub ceramicznej podstawce.
- Nie wystawiaj rośliny na balkon czy taras, nawet latem, jeśli noce są chłodne – anturium źle znosi temperatury poniżej 15°C.
- Wahania temperatur i przeciągi to częste powody żółknięcia i opadania liści.
Utrzymując stałą, ciepłą temperaturę i unikając szoków termicznych, zapewnisz anturium optymalne warunki do wzrostu i kwitnienia.
Wilgotność powietrza
Wilgotność to temat, który potrafi zadecydować o tym, czy anturium będzie wyglądało zdrowo i bujnie, czy zacznie marudzić, brązowieć i tracić liście. Pochodzenie z tropikalnych lasów oznacza, że anturium najlepiej czuje się przy wilgotności powietrza na poziomie 60–80%. W wielu mieszkaniach zimą spada ona nawet poniżej 30% – i to właśnie wtedy zaczynają się problemy.
Objawy zbyt suchego powietrza:
- brązowienie końcówek liści,
- zasychające młode przyrosty,
- zahamowany wzrost,
- u odmian aksamitnych – matowienie i deformacja liści.
Jak zwiększyć wilgotność?
- Ustaw roślinę w grupie z innymi – rośliny nawzajem podnoszą wilgotność w swoim otoczeniu.
- Zastosuj nawilżacz powietrza – najskuteczniejsza i najbezpieczniejsza metoda.
- Postaw doniczkę na podstawce z keramzytem i wodą (dno doniczki nie może dotykać wody!).
- Zraszanie? Ostrożnie! – jeśli już, to tylko rano, miękką wodą, i nie bezpośrednio na nowe liście. U aksamitnych odmian zraszanie może powodować plamy i choroby grzybowe.
Jeśli uprawiasz wymagające odmiany liściowe (np. warocqueanum, regale, magnificum), warto pomyśleć o witrynie roślinnej lub mini szklarence z kontrolowaną wilgotnością – szczególnie zimą.
Czyszczenie liści
Liście anturium, zwłaszcza te duże, błyszczące lub aksamitne, są nie tylko ozdobą, ale też powierzchnią oddechową rośliny. Kurz, który się na nich osadza, może ograniczać fotosyntezę i utrudniać wymianę gazową – dlatego regularne czyszczenie liści to nie tylko kwestia estetyki, ale też zdrowia rośliny.
Jak czyścić liście anturium?
- Gładkie, błyszczące liście (np. A. andraeanum) można co jakiś czas przetrzeć miękką, wilgotną ściereczką lub papierowym ręcznikiem. Jeśli kurz jest uporczywy, można dodać odrobinę wody z kilkoma kroplami delikatnego płynu do naczyń lub specjalnego preparatu do nabłyszczania liści (bez silikonów!).
- Liście aksamitne (np. clarinervium, crystallinum, warocqueanum) należy czyścić bardzo ostrożnie – najlepiej przy pomocy miękkiego pędzla lub suchej szczoteczki z miękkim włosiem. Woda może zostawiać trwałe plamy na powierzchni takich liści.
Czego unikać?
- Nabłyszczaczy w sprayu, jeśli nie są przeznaczone do konkretnego typu liści – mogą zatykać pory lub powodować odbarwienia.
- Zraszania liści, które nie zdążą wyschnąć przez noc – szczególnie w chłodne dni, bo to prosta droga do grzybów i plam.
Czyszczenie liści raz na 2–3 tygodnie to dobra praktyka – roślina będzie nie tylko wyglądać świeżo, ale też lepiej rosnąć.
Wspomaganie kwitnienia
Choć anturium potrafi kwitnąć niemal przez cały rok, czasem zdarza się, że roślina przez długi czas nie wypuszcza nowych kwiatów. Najczęstszym powodem jest niedobór światła – anturium uwielbia jasne, rozproszone światło i bez niego po prostu nie ma siły, by zakwitnąć. Przestawienie doniczki bliżej okna, szczególnie na stanowisko wschodnie lub zachodnie, może być pierwszym krokiem do pobudzenia rośliny.
Drugim ważnym czynnikiem jest nawożenie. W sezonie wiosenno-letnim warto regularnie zasilać anturium nawozem przeznaczonym dla roślin kwitnących – najlepiej co dwa tygodnie. Fosfor, który znajduje się w takich nawozach, wspiera rozwój pąków kwiatowych. Jednocześnie należy unikać przenawożenia azotem, które zamiast kwiatów pobudzi liście.
Ciekawym trikiem jest również pozostawienie anturium na lekkim „spoczynku” zimą – obniżenie temperatury do około 18–20°C, ograniczenie podlewania i przerwa w nawożeniu na kilka tygodni mogą pozytywnie wpłynąć na rytm rośliny. Po takim okresie często następuje wzmożony wzrost i pojawiają się nowe kwiaty.
Jeśli roślina nie kwitnie, a została niedawno przesadzona, warto uzbroić się w cierpliwość – anturium często potrzebuje czasu, by się zaaklimatyzować w nowej doniczce. Zbyt duże pojemniki również nie sprzyjają kwitnieniu, bo roślina skupia się wtedy na rozwoju systemu korzeniowego.
Warto też regularnie usuwać przekwitnięte kwiatostany, przycinając je tuż przy nasadzie – nie tylko poprawia to wygląd rośliny, ale też pozwala skupić energię na tworzeniu nowych pędów kwiatowych.
Przesadzanie
Najlepszym sygnałem do przesadzenia są korzenie wychodzące przez otwory drenażowe lub wystające ponad powierzchnię podłoża – to znak, że roślina nie ma już gdzie rosnąć. Inne oznaki to np. szybkie przesychanie ziemi mimo regularnego podlewania albo wyraźnie spowolniony wzrost.
Najlepszy czas na przesadzanie to wiosna, ewentualnie wczesne lato – wtedy roślina jest w fazie aktywnego wzrostu i łatwiej zniesie zmianę warunków. Doniczka powinna być tylko o jeden rozmiar większa niż poprzednia. Zbyt duży pojemnik sprawia, że ziemia długo pozostaje mokra, co może prowadzić do gnicia korzeni.
Podczas przesadzania warto przy okazji wymienić podłoże na świeżą, dobrze przepuszczalną mieszankę – najlepiej dedykowaną roślinom epifitycznym, jak wspomniano wcześniej. Można też delikatnie przyciąć martwe lub uszkodzone korzenie.
W przypadku dużych, starszych roślin, które mają rozbudowany system korzeniowy, przesadzanie co 2–3 lata w zupełności wystarczy. Młodsze egzemplarze można przesadzać nieco częściej – nawet co rok – jeśli szybko rosną i regularnie kwitną.
Po przesadzeniu anturium najlepiej postawić w lekko zacienionym miejscu na kilka dni, ograniczyć podlewanie i nie nawozić przez około 4–6 tygodni. Roślina potrzebuje chwili, żeby zaaklimatyzować się w nowym środowisku i ponownie się zakorzenić.
Nawożenie
Najlepiej sprawdzają się nawozy do roślin kwitnących lub do roślin egzotycznych – zrównoważone lub lekko fosforowe (czyli z wyższym „P” w składzie NPK). Nawozić warto co 2–3 tygodnie w sezonie wegetacyjnym – od marca do września. Można używać nawozów płynnych rozcieńczanych w wodzie, ale również nawozów organicznych w formie humusu lub bioekstraktów, jeśli wolisz naturalną pielęgnację.
Zimą anturium nie potrzebuje nawożenia – odpoczywa i nie warto jej wtedy stymulować, bo może to przynieść odwrotny efekt (wyciągnięte, blade przyrosty lub brak kwitnienia w kolejnym sezonie).
Warto pamiętać, że anturium lepiej znosi lekki niedobór niż nadmiar nawozu – zbyt mocne stężenie może powodować zasolenie podłoża, brązowienie liści i osłabienie rośliny. Jeśli nie jesteś pewien, lepiej zacząć od połowy dawki zalecanej przez producenta i obserwować reakcję rośliny.
Problemy, choroby, szkodniki anturium
Zanim pojawią się poważne choroby, zwykle widać pierwsze ostrzeżenia na liściach: plamy, zasychanie końcówek, żółknięcie. Warto znać najczęstsze problemy i umieć je odczytać – wtedy jest duża szansa, że uratujesz roślinę zanim sytuacja się pogorszy.
Choroby grzybowe
Jednym z największych zagrożeń dla anturium są choroby grzybowe, które najczęściej rozwijają się przy nadmiarze wilgoci – szczególnie, gdy roślina stoi w zbyt ciężkim podłożu, jest przelana albo wentylacja w pomieszczeniu jest słaba.
Antraknoza objawia się pojawianiem się brązowych, nieregularnych plam na liściach. Z czasem liście zaczynają zamierać od brzegów, a zmiany mogą się przenosić na kolejne partie rośliny.
Szara pleśń, czyli botrytis, atakuje zwłaszcza przy dużej wilgotności powietrza i słabym przewiewie. Objawia się szarym, puszystym nalotem na liściach, kwiatach i ogonkach liściowych.
Zgnilizna korzeni to jeden z najczęstszych problemów wynikających z przelewania. Roślina więdnie mimo wilgotnego podłoża, liście żółkną i opadają, a korzenie stają się brązowe i miękkie. Czasem dopiero wyjęcie rośliny z doniczki ujawnia skalę problemu.
Choroby bakteryjne
Choć mniej powszechne, również mogą się pojawić – szczególnie w ciepłych, wilgotnych warunkach. Typowym przykładem jest bakteryjna plamistość liści, której objawem są wodniste, ciemne plamy z żółtą obwódką. Z czasem liść zaczyna się rozpadać, a bakterie mogą szybko się rozprzestrzeniać, zwłaszcza podczas zraszania.
Choroby fizjologiczne
Nie wszystkie problemy to choroby w klasycznym sensie. Często objawy wynikają po prostu z błędów w pielęgnacji:
Żółknięcie liści może oznaczać zarówno nadmiar, jak i niedobór wody, brak światła, zbyt niską temperaturę lub wypłukanie składników pokarmowych.
Brązowienie końcówek liści zazwyczaj wynika z suchego powietrza, podlewania twardą lub zimną wodą, ewentualnie przenawożenia.
Zasychanie młodych przyrostów może wskazywać na zbyt niską wilgotność lub zbyt mocne nasłonecznienie.
Szkodniki
Choć nie atakują anturium zbyt często, czasem potrafią sprawić sporo kłopotów – zwłaszcza w suchych, przegrzanych pomieszczeniach zimą.
- Mszyce – małe, zielone lub czarne owady gromadzące się na młodych liściach i pąkach. Zostawiają lepką wydzielinę i deformują przyrosty.
- Przędziorki – mikroskopijne pajęczaki, które zostawiają delikatne pajęczynki i powodują mozaikowe przebarwienia oraz zasychanie liści.
- Wełnowce – białe, watowate kuleczki pojawiające się przy nasadzie liści i wzdłuż nerwów.
- Wciornastki – trudne do zauważenia, ale zdradzają je srebrzyste ślady na liściach, zniekształcone młode liście i ogólne osłabienie rośliny.
- Miseczniki – tworzą twarde, brązowe lub czerwone tarczki na liściach i łodygach, wysysając soki.
Walka ze szkodnikami wymaga szybkiej reakcji – najlepiej zacząć od przemycia rośliny wodą z delikatnym mydłem, izolacji od innych okazów, a w razie potrzeby zastosować odpowiedni preparat ochrony roślin (najlepiej naturalny lub dedykowany do roślin domowych).
Rozmnażanie anturium
Najczęściej stosuje się trzy metody: przez podział rośliny, przez sadzonki pędowe i – rzadziej – z nasion.
Rozmnażanie przez podział rośliny
To najprostsza i najbardziej niezawodna metoda, szczególnie przy większych, rozrośniętych okazach. Podczas przesadzania można delikatnie rozdzielić roślinę na dwie lub więcej części, każdą z oddzielnym systemem korzeniowym. Warto to robić ręcznie, unikając cięcia – ale jeśli trzeba, użyj ostrego noża i koniecznie zdezynfekuj go przed i po.
Każda część powinna mieć kilka zdrowych liści i solidną bryłę korzeniową. Po podziale posadź nowe rośliny w osobnych doniczkach i traktuj je tak, jak świeżo przesadzone – czyli podlewanie z umiarem, bez nawożenia przez pierwsze tygodnie.
Rozmnażanie przez sadzonki pędowe
Nieco bardziej wymagająca, ale równie skuteczna metoda. Polega na odcięciu fragmentu pędu z kilkoma liśćmi i tzw. węzłem (miejscem, z którego wyrastają liście lub korzenie powietrzne). Taką sadzonkę można ukorzenić w wodzie lub bezpośrednio w wilgotnym, lekkim podłożu – np. mieszance perlitu i torfu lub sphagnum.
Ważne, aby sadzonka miała dostęp do ciepła, światła i wysokiej wilgotności. Można ją włożyć do przezroczystego pojemnika (mini szklarenki) lub przykryć folią z otworami. Korzenie zazwyczaj pojawiają się po 2–6 tygodniach, w zależności od warunków i odmiany.
Rozmnażanie z nasion
To metoda zdecydowanie bardziej czasochłonna i dla cierpliwych. Nasiona anturium można pozyskać z zapylonych kwiatów, ale w warunkach domowych proces zapylania jest trudny i rzadko kończy się sukcesem. Jeśli uda się zdobyć świeże nasiona (np. od doświadczonego hodowcy), należy je jak najszybciej wysiać do wilgotnego, sterylnego podłoża i utrzymywać w warunkach szklarniowych.
Kiełkowanie może trwać kilka tygodni, a do uzyskania dojrzałej rośliny często potrzeba nawet 2–3 lat. To raczej wyzwanie dla entuzjastów i kolekcjonerów niż codzienna praktyka domowego ogrodnika.
Ciekawostki
Czy anturium jest bezpieczne dla zwierząt?
Niestety, nie do końca. Jak wiele roślin tropikalnych, anturium zawiera szczawiany wapnia, które po spożyciu mogą działać drażniąco – zarówno na ludzi, jak i na zwierzęta. U kotów i psów może wywołać podrażnienie jamy ustnej, ślinotok, trudności z przełykaniem, a nawet wymioty. Objawy te zazwyczaj nie są groźne dla życia, ale wymagają obserwacji (a w razie potrzeby – konsultacji z weterynarzem).
W praktyce: jeśli masz ciekawskiego pupila, który lubi podgryzać rośliny, lepiej postawić anturium w miejscu niedostępnym – na wyższej półce, w witrynie albo zawiesić w makramie.
Do jakich wnętrz pasuje anturium?
Anturium świetnie odnajduje się w roli zielonej dekoracji niemal w każdym wnętrzu – od minimalistycznych, po bardziej klasyczne aranżacje. Jego połyskujące, sercowate liście i wyraziste kwiatostany przyciągają uwagę i wprowadzają do pomieszczenia nutę tropikalnego luksusu. To roślina, która wygląda stylowo zarówno solo, jak i w towarzystwie innych gatunków – np. monster, kalatei czy skrzydłokwiatów.
We wnętrzach nowoczesnych anturium dodaje elegancji i przełamuje chłód surowych materiałów, takich jak beton, szkło czy metal. W przestrzeniach urządzonych w stylu urban jungle doskonale uzupełnia kompozycje roślinne, tworząc gęstą, zieloną oazę. Z kolei w klasycznych aranżacjach może pełnić funkcję wyrazistego akcentu kolorystycznego – szczególnie, gdy wybierzemy odmianę o intensywnie czerwonych lub różowych pochwach kwiatowych.
Co ciekawe, anturium nie tylko zdobi, ale może też korzystnie wpływać na mikroklimat wnętrza. Według badań przeprowadzonych przez NASA, niektóre odmiany wykazują właściwości oczyszczające powietrze – pomagają usuwać z otoczenia szkodliwe substancje lotne.
Najlepiej sprawdza się w salonie, sypialni, a także w biurze – szczególnie w pobliżu rozproszonych źródeł światła. Warto jednak unikać stawiania rośliny przy bezpośrednio nasłonecznionym oknie lub w miejscach narażonych na przeciągi. Anturium najlepiej czuje się w spokojnych, ciepłych i lekko wilgotnych przestrzeniach – zupełnie jak w tropikalnym lesie.
Cena anturium – ile kosztuje anturium?
Ceny anturium potrafią się znacznie różnić – wszystko zależy od rodzaju, wielkości, odmiany i miejsca zakupu. Najtańsze są klasyczne odmiany kwitnące, dostępne w marketach budowlanych czy supermarketach – małe rośliny w plastikowych osłonkach można znaleźć już za 30–50 zł. Średniej wielkości, zadbane egzemplarze w ozdobnych donicach kosztują zazwyczaj od 60 do 120 zł.
Nieco więcej zapłacimy za anturium pochodzące z profesjonalnych sklepów ogrodniczych lub kwiaciarni – tam ceny idą w parze z jakością podłoża, kondycją rośliny i starannością uprawy.
Prawdziwe różnice zaczynają się przy odmianach kolekcjonerskich. Aksamitne piękności jak Anthurium clarinervium, crystallinum czy magnificum potrafią kosztować od 150 zł wzwyż, w zależności od wielkości i stopnia ukorzenienia. Najbardziej prestiżowe odmiany, takie jak Anthurium warocqueanum czy regale, potrafią osiągać ceny rzędu 300–1000 zł, a w przypadku dorosłych egzemplarzy nawet więcej.
Warto też zwrócić uwagę na młode sadzonki z prywatnych kolekcji – w sprzedaży online można znaleźć tzw. “baby plants” za 50–100 zł, ale trzeba liczyć się z dłuższym czasem oczekiwania na ich rozwój.
W skrócie: anturium może być zarówno niedrogą rośliną dla początkujących, jak i ekskluzywną ozdobą dla pasjonatów – to tylko kwestia, jak daleko chcesz wejść w ten zielony świat.




