Strona główna » Wyposażenie » DIY » Co można zrobić z pnia drzewa do ogrodu?
Co można zrobić z pnia drzewa?

Co można zrobić z pnia drzewa do ogrodu?

Po ścięciu drzewa zostaje pień, którego często nie chce się usuwać, bo to kosztowne albo trudne technicznie. Zamiast traktować go jako problem, warto spojrzeć na niego jak na materiał – gotowy, solidny i już obecny w przestrzeni. Wystarczy trochę pracy i pomysłu, żeby stał się czymś więcej niż tylko pozostałością po drzewie. Może przydać się jako siedzisko, kwietnik, fragment instalacji wodnej albo oparcie dla pnączy. Możliwości jest więcej, niż się wydaje – szczególnie jeśli pień zostaje tam, gdzie rósł.

Co znajdziesz w tekście?
    Add a header to begin generating the table of contents
    Scroll to Top

    Jak przygotować pień? Krok pierwszy

    Zanim pień trafi do ogrodu, musi zostać dobrze przygotowany. Ma to wpływ na jego trwałość oraz to, jak zachowa się w różnych warunkach pogodowych. Pień niewłaściwie zabezpieczony szybko nasiąka wodą, co przyspiesza proces rozkładu. Jeśli był przechowywany w wilgotnym miejscu, może już być pokryty porostami lub grzybnią – trzeba to sprawdzić na początku.

    Krok po kroku:

    1. Usuń korę – pod korą często bytują owady lub rozwija się pleśń. Do usunięcia najlepiej użyć dłuta stolarskiego albo ostrego noża. Jeśli drewno jest suche, kora często odchodzi płatami.
    2. Dokładnie wysusz drewno – nie pracuj na świeżym pniu. Optymalnie, jeśli poleży co najmniej kilka tygodni w przewiewnym, zadaszonym miejscu. Przyspieszanie suszenia nagrzewnicą lub suszarką uszkadza strukturę drewna.
    3. Usuń resztki mchu, porostów lub ziemi – można to zrobić szczotką ryżową. Jeśli drewno jest bardzo zabrudzone, pomocne będzie delikatne przetarcie wodą z octem.
    4. Zabezpiecz pień – do ogrodu najlepiej sprawdzą się impregnaty bezbarwne na bazie wody. Jeśli pień ma kontaktować się z ziemią, zabezpiecz także dolną część od spodu – można do tego użyć także oleju lnianego.
    5. Wygładź powierzchnię, jeśli będzie używana użytkowo – w przypadku siedzisk lub stolików warto przeszlifować pień papierem ściernym, zaczynając od granulacji 60, a kończąc na 120 lub 150.
    Kwietnik z pnia drzewa

    Pień jako naturalny kwietnik

    Wydrążony pień świetnie sprawdza się jako pojemnik na rośliny. Jego nieregularna forma dobrze komponuje się z ogrodami leśnymi, naturalistycznymi i tymi, które mają wyglądać swobodnie. Taki kwietnik nie przyciąga uwagi jak plastikowa donica, a przy tym dobrze izoluje bryłę korzeniową od nadmiernego nagrzewania.

    Najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie wnętrza pnia. Nie wystarczy wydrążyć otwór – pień musi mieć odpływ wody. Bez tego rośliny szybko zaczną gnić, zwłaszcza w czasie intensywnych opadów. Głębokość zagłębienia zależy od tego, co będzie w nim rosło, ale zazwyczaj wystarcza 20–30 cm. Dno warto wypełnić drobnym żwirem lub keramzytem. Dopiero potem sypiemy podłoże.

    Do sadzenia w takich warunkach najlepiej nadają się gatunki tolerujące lekkie przesuszenie i nieprzesadnie głęboką glebę:

    1. Rozchodniki – szczególnie odmiany niskie, jak Sedum spurium albo Sedum acre,
    2. Goździki kropkowane i skalnice – dobrze radzą sobie w nasłonecznionym miejscu.
    3. Żurawki – dla bardziej zacienionych fragmentów ogrodu.
    4. Paprocie – jeśli pień ma być ozdobą wilgotnego, półcienistego zakątka.
    5. Lawenda, szałwia lub tymianek – w pniach dobrze wyglądają także gatunki ziołowe.

    Jeśli pień jest większy i stabilny, można sadzić w nim rośliny w układzie piętrowym – niższe z przodu, wyższe z tyłu. Warto też zostawić trochę przestrzeni między roślinami – drewno „pracuje” pod wpływem wilgoci, a nadmiar korzeni może ograniczyć przepływ powietrza.

    Pień jako stolik na kwiaty

    Podest lub stojak na donice w formie pnia drzewa

    Nie każdy pień trzeba przerabiać. Jeśli ma stabilną podstawę i odpowiednią wysokość, może służyć jako naturalny podest. Najlepiej wyglądają te o średnicy co najmniej 25 cm, które nie przechylają się pod ciężarem donicy. Taki element dobrze wpisuje się w kompozycje z dużą ilością zieleni, gdzie nie trzeba dodawać dodatkowych materiałów ani barw.

    Pień można ustawić przy ścianie, altanie, na obrzeżach rabaty albo w środku trawnika. Dzięki temu rośliny w donicach nie stoją bezpośrednio na ziemi, co ogranicza ryzyko zalewania ich podczas deszczu. To rozwiązanie sprawdza się zwłaszcza tam, gdzie gleba jest gliniasta lub podmokła.

    Aby całość była trwała, warto pamiętać o kilku rzeczach:

    1. Stabilność – jeśli pień stoi na ziemi, warto lekko wbić go w grunt lub podłożyć pod spód kilka cegieł. Nie może się chwiać przy wietrze.
    2. Ochrona przed nasiąkaniem – górną powierzchnię można zaimpregnować albo przykryć płytką ceramiczną, zwłaszcza jeśli donica przecieka.
    3. Dopasowanie formy donicy do pnia – dobrze wyglądają donice ceramiczne, gliniane albo metalowe. Plastikowe rzadko pasują do takiego ustawienia.

    Warto łączyć kilka pni o różnej wysokości – wtedy da się ustawić kompozycję wielopoziomową, bez konieczności budowy półek czy podpór. W takim układzie dobrze sprawdzają się rośliny zwieszające się, np. bluszcze, dichondry albo kocanki włochate.

    Pień jako kwietnik

    Siedzisko lub stolik ogrodowy z pnia

    Pień drzewa może pełnić funkcję niskiego siedziska albo stolika. Sprawdza się to zwłaszcza w ogrodach, w których liczy się surowy wygląd i naturalne materiały. Do tego celu wybiera się najczęściej fragmenty pni o średnicy minimum 30 cm, które są na tyle stabilne, by nie przewracały się przy obciążeniu.

    Wysokość zależy od przeznaczenia – około 40 cm dla siedziska, 30–50 cm dla stolika. Pień powinien mieć równe cięcie od góry, a powierzchnia musi być dobrze wyszlifowana. Warto ją dodatkowo zabezpieczyć, zwłaszcza jeśli drewno będzie narażone na opady i promieniowanie UV. Do tego celu używam zazwyczaj oleju do drewna lub impregnatu bezbarwnego o satynowym wykończeniu.

    Jeśli planujesz użytkować pień jako mebel, warto:

    1. Sprawdzić stabilność – postawienie pnia na nierównym terenie często kończy się tym, że się chwieje. Można wtedy przyciąć lekko dolną krawędź pod kątem lub podłożyć kamień.
    2. Zaokrąglić krawędzie – zwłaszcza przy siedzisku. Szlifowanie bocznych krawędzi zapobiega drzazgom i wygląda bardziej naturalnie.
    3. Nie stosować lakierów błyszczących – odbijają światło i nie pasują do ogrodowego charakteru drewna.

    W większych ogrodach dobrze wyglądają zestawy z kilku pni, ustawione w grupie. Można przy nich siadać, odstawiać narzędzia lub filiżankę z herbatą. To praktyczne, a jednocześnie nieprzekombinowane rozwiązanie – szczególnie tam, gdzie nie chce się wprowadzać nowoczesnych mebli.

    Serce wykonane z pnia drzewa

    Pień jako baza budowli DIY

    Z pozostawionego w ogrodzie pnia można zrobić znacznie więcej niż tylko kwietnik czy podest. Jeśli zostanie na miejscu i nie będzie przenoszony, staje się świetną podstawą dla różnych konstrukcji z drewna, kamieni, gałęzi i materiałów naturalnych. Najczęściej wykorzystywany jest do budowy niewielkich elementów, które wzbogacają ogród funkcjonalnie albo dekoracyjnie.

    Jednym z najprostszych pomysłów jest karmnik dla ptaków – montowany na wbitej w pień desce lub mocowany bezpośrednio na jego szczycie. Pień nadaje się też świetnie jako rusztowanie dla domku dla owadów – wystarczy wwiercić kilka otworów o średnicy od 3 do 8 mm, a w zagłębieniach umieścić suche łodygi traw lub trzcinę. Takie miejsce szybko zasiedlają dzikie pszczoły i inne pożyteczne owady.

    W ogrodach, gdzie dzieci spędzają dużo czasu, pień może stać się bazą do stworzenia domku dla wróżek lub miniaturowej scenografii. Stare korzenie, mech, patyki i kamienie wystarczą, by zbudować małą opowieść. Jeśli w pniu zachowały się naturalne szczeliny, można je wykorzystać jako „wejścia” albo ukryte zakamarki.

    Przy bardziej rozbudowanych projektach dobrze sprawdza się też:

    • Montaż małych daszków – z kawałka starej dachówki lub deski, chroniących wnętrze przed deszczem.
    • Podświetlenie – można w pniu wydrążyć zagłębienie i umieścić lampkę solarną albo kinkiet z czujnikiem zmierzchu.
    • Ozdoby sezonowe – w okresie świątecznym pień może służyć jako miejsce na stroik, latarenkę albo mini choinkę w doniczce.

    Budowle tego typu dobrze wpisują się w ogrody naturalistyczne i edukacyjne, a przy tym nie wymagają dużego budżetu. Wystarczy trochę wyobraźni i suchego drewna.

    Ozdoba ogrodowa z pnia drzewa

    Rzeźba i dekoracje z drewnianego pnia

    Nie każdy pień musi mieć funkcję użytkową. Czasem wystarczy potraktować go jako rzeźbiarski element ogrodu, który samą swoją formą wprowadza charakter. Drewno o nieregularnym przekroju, z widocznymi pęknięciami albo naroślami, nadaje się do tego najlepiej. Nie trzeba go wcale modyfikować – wystarczy zostawić w wybranym miejscu, zabezpieczyć i pozwolić, by działał czas i pogoda.

    Jeśli chcesz iść krok dalej, można spróbować prostego carvingu. Do tego celu najlepiej sprawdza się drewno liściaste, np. dąb, jesion, grab. Wystarczą podstawowe dłuta i piła ręczna. Z pnia można wyciąć motyw zwierzęcy, geometryczny albo stylizowaną twarz. W przypadku drewna bardzo suchego warto je najpierw delikatnie nawilżyć, żeby uniknąć pękania przy cięciu.

    Dobrze wygląda także połączenie drewna z innymi materiałami:

    • Kamień – np. drobne otoczaki u podstawy pnia albo kamienna misa w zagłębieniu.
    • Metal – wstawione ozdobne ćwieki, uchwyty, symbole kute lub blaszane.
    • Szkło – zatopione w powierzchni pnia szkiełka, np. z rozbitego naczynia, które odbijają światło.

    Z czasem drewno naturalnie ciemnieje, pojawiają się spękania i przebarwienia. To działa na korzyść, jeśli celem jest surowy, naturalny efekt. W ogrodach w stylu rustykalnym i leśnym taki pień może pełnić funkcję punktu centralnego, wokół którego rozwija się roślinność. Nie trzeba przy nim sadzić niczego szczególnego – wystarczy mech, paprocie i kilka gałęzi, żeby wyglądał jak część większego systemu.

    Ozdoba wykonana z pnia drzewa

    Naturalna ścieżka wodna lub poidełko z pnia drzewa

    Pień drzewa może pełnić funkcję niewielkiego zbiornika wodnego albo fragmentu ogrodowej ścieżki wodnej. To rozwiązanie, które sprawdza się zwłaszcza w ogrodach półcienistych i wilgotnych, gdzie woda nie paruje zbyt szybko. Wydrążony fragment pnia można przekształcić w poidełko dla ptaków, misę dla owadów albo miniaturową kaskadę.

    Najprostsze poidełko wykonuje się z kawałka grubego pnia, który ma lekko wklęsłą powierzchnię lub został celowo wydrążony. Głębokość nie musi być duża – wystarczy kilka centymetrów. Dno najlepiej wygładzić i zaimpregnować naturalnym olejem, np. lnianym, który ogranicza nasiąkanie i nie szkodzi zwierzętom. Warto też dodać kilka kamieni – ptaki łatwiej wtedy podchodzą do brzegu, a owady mają gdzie usiąść.

    Jeśli w ogrodzie znajduje się oczko wodne albo zbiornik deszczowy, pień może być elementem łączącym dwa punkty wodne. Wystarczy przekształcić go w rynienkę – pionowe nacięcie, które kieruje wodę do niższego poziomu. Takie zastosowanie pasuje do ogrodów w stylu japońskim lub rustykalnym, gdzie liczy się rytm i kierunek przepływu.

    W pniu można też zamontować małą pompę fontannową zasilaną panelem solarnym. Wydrążenie pionowe pozwala ukryć przewody, a wylot wody wystarczy ozdobić kamieniami albo drobnymi korzeniami.

    Drewniane elementy w kontakcie z wodą rozkładają się szybciej, ale w tym przypadku to nie wada. Z czasem zmieniają kolor, pękają i stają się siedliskiem mchów i porostów – to naturalna część ich funkcji. Gdy się rozpadną, można zastąpić je kolejnym fragmentem drewna z ogrodu.

    Pień obrośnięty trawą

    Wsparcie dla pnączy i zielonych ścian

    Pnie drzew świetnie sprawdzają się jako naturalne podpory dla roślin pnących. Nie trzeba ich przerabiać ani wzmocnień technicznych – wystarczy, że są osadzone stabilnie w gruncie i mają chropowatą powierzchnię, do której mogą się przyczepić wąsy lub korzonki czepne. Najlepiej, jeśli pień stoi w miejscu osłoniętym od silnego wiatru i ma kontakt z wilgotnym podłożem – wtedy rośliny lepiej się rozrastają.

    Taki element można wykorzystać jako żywą rzeźbę ogrodową, jeśli sadzi się tylko jedną roślinę, albo jako część większej zielonej ściany, jeśli wokół pnia sadzi się kilka gatunków jednocześnie. Pień nie musi być pionowy – pochyłe fragmenty lub ułożone pod kątem konary sprawdzają się równie dobrze, a do tego tworzą ciekawsze linie kompozycyjne.

    Rośliny pnące, które dobrze współpracują z martwym drewnem:

    • Bluszcz pospolity – szybko obrasta i nie wymaga podpór, dobrze znosi cień.
    • Winobluszcz trójklapowy i pięciolistkowy – silnie rosnące, efektowne jesienią.
    • Powojnik tangucki i alpejski – lekkie, ale dobrze trzymają się powierzchni.
    • Rdest Auberta – silnie rosnący, o drobnych liściach i szybkim tempie wzrostu.
    • Wiciokrzew pomorski – nadaje się do półcienia, atrakcyjny w czasie kwitnienia.

    Warto pamiętać, że po kilku sezonach rośliny mogą całkowicie zakryć pień. Jeśli zależy Ci na tym, by był nadal widoczny, trzeba regularnie przycinać boczne pędy i utrzymywać wyraźny kształt. W przeciwnym razie rośliny same zbudują z niego zwartą masę zieleni, która może być trudna do kontrolowania.

    5/5 - (1 vote)

    Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Przewijanie do góry